Ahmadineżad zajął się przede wszystkim koniecznością zmiany porządku światowego.
- Wszyscy są niezadowoleni i rozczarowani obecnym porządkiem międzynarodowym – powiedział.
Zwrócił uwagę na rosnącą przepaść między bogatymi i biednymi. Krytykując Wall Street podkreślił, że „kreacja bezwartościowych papierowych aktywów stanowi największe przekleństwo historii”.
Ahmadineżadowi nie podoba się wydawanie milionów na wybory prezydenckie w USA. Jest przekonany, że obie główne partie reprezentują niewielu Amerykanów.
Delegacja USA zbojkotowała wystąpienie Ahmadineżada.

Mahmud Ahmadineżad; fot. Bloomberg
None