Prezydent nie podpisał znowelizowanej ustawy o PIT

opublikowano: 2004-11-30 20:11

Prezydent nie podpisał we wtorek znowelizowanej ustawy o PIT, wprowadzającej 50-proc. stawkę podatku dla najbogatszych. W ocenie prawników może, choć nie musi, to oznaczać, że w przyszłym roku nie będzie 50-proc. podatku.

Zgodnie z konstytucją, prezydent ma czas do 9 grudnia na podpisanie ustawy.

Według byłego ministra finansów, Jarosława Bauca, to tylko w opinii publicznej utarło się, że jeżeli zmiany podatkowe nie

zostaną opublikowane w Dzienniku Ustaw do końca listopada, to nie można ich wprowadzić od początku następnego roku.

Według szefa Instytutu Studiów Podatkowych, Witolda Modzelewskiego, można je wprowadzić, ale pod warunkiem, że są one

korzystne dla podatników. Zaś zmiany niekorzystne dla podatników można zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego.

Przemysław Winkler ze spółki doradztwa podatkowego DGA SAJA powiedział we wtorek PAP, że polskie prawo przewiduje, iż ustawy podatkowe muszą być opublikowane w Dzienniku Ustaw najpóźniej na 14 dni roboczych przed wejściem ustawy w życie. "Data 30 listopada jest raczej zwyczajowa" - zaznaczył Winkler.

Według prawa, gdyby prezydent podpisał ustawę i udało się ją opublikować do północy 30 listopada, to nie byłoby możliwości jej zaskarżenia.

Krzysztof Lipka z firmy konsultingowej KPMG Polska uważa, że decyzja o niepodpisaniu do 30 listopada ustawy o PIT pozwoli, by np. rzecznik praw obywatelskich lub posłowie zaskarżyli ją natychmiast po opublikowaniu. Jednak nawet po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego uchylającym 50-proc. podatek, ten przepis będzie obowiązywać do czasu znowelizowania ustawy przez Sejm.

Według szefowej kancelarii prezydenta Jolanty Szymanek-Deresz, prezydent nie zdecydował się na podpisanie do 30 listopada ustawy o PIT, bo ma wątpliwości co do skuteczności poboru 50-proc. podatku. W związku z tym prezydent zlecił dodatkowe analizy prawne i finansowe.

Podczas prac nad ustawą w parlamencie, resort finansów wyrażał obawę, że podatnicy, którym zagrozi płacenie 50 proc. podatku, będą zakładać działalność gospodarczą i wtedy będą mogli płacić 19 proc. podatek. Według resortu, może się zdarzyć, że nie będzie żadnych wpływów do budżetu z tytułu 50-proc. podatku, a może być też tak, że koszty związane z poborem podatku będą wyższe niż wpływy budżetowe z tego podatku.

W ustawie budżetowej na 2005 rok zapisano 126,1 mln zł wpływów z 50-proc. podatku.

Zdaniem Szymanek-Deresz, prezydent potrzebuje czasu na decyzję, bo ustawa jest "bardzo trudna". W dużej części zawiera rozwiązania korzystne dla podatników. Przykładem tego jest przepis pozwalający na wspólne rozliczanie małżonków, w przypadku śmierci jednego ze współmałżonków w ciągu roku podatkowego.

Ustawa zawiera także przepisy mające dostosować polskie prawo do wymogów Unii Europejskiej. Jeżeli nie wejdą one w życie, będziemy mieli prawo niezgodne z prawem wspólnotowym.

krf/ mskr/ hes/