Prezydent podkłada emerytalną bombę

Za emerytalne pomysły Andrzeja Dudy słony rachunek zapłacą wszyscy. Najwyższe koszty poniosą jednak emeryci

Wyborcza gra wiekiem emerytalnym płynnie przeszła z wyścigu o fotel prezydenta do bitwy o miejsca w sejmowych ławach. Prezydent Andrzej Duda od samego początku miał na sztandarach przywrócenie poprzedniego wieku uprawniającego do świadczeń. Teraz przeszedł od słów do czynów.

— Ta ustawa przywraca wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn — mówił prezydent przed skierowaniem projektu do Sejmu. Do końca kadencji zostały dwa posiedzenia i możliwości wprowadzenia w życie pomysłów prezydenta są zerowe, dlatego Andrzej Duda już zapowiedział, że swój projekt ponowi po wyborach i liczy wówczas na cieplejszy klimat.

Cios w budżet…

Gdy w 2013 r. politycy wydłużali wiek emerytalny, uzasadnienie było proste — demografia jest nieubłagana. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza prawie o 7 lat wydłużyła się oczekiwana przeciętna długość życia, a liczba urodzeń jest prawie dwukrotnie niższa niż podczas ostatniego wyżu demograficznego w pierwszej połowie lat 80. Ze statystyk GUS wynika, że rodzi się tak mało dzieci, że już od prawie 25 lat nie ma gwarancji prostej zastępowalności pokoleń. Ponadto Polska ma jeden z najniższych w Unii wskaźników aktywności zawodowej i zatrudnienia. Odpowiedzią na te wyzwania miała być dłuższa praca.

— Większość reform emerytalnych, które były przeprowadzane w krajach OECD w ostatnich pięciu latach, dotyczyła podwyższenia wieku emerytalnego — mówi Paweł Wojciechowski, główny ekonomista ZUS i były minister finansów w rządzie PiS. W Polsce reforma miała dać budżetowi do 2060 r. aż 600 mld zł oszczędności.

— Propozycja przywrócenia wcześniejszego wieku emerytalnego jest bardzo szkodliwa dla stabilności finansów publicznych i dla perspektyw wzrostu PKB — mówi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. Eksperci kancelarii prezydenta obliczyli koszt powrotu do starego modelu na około 40 mld zł w najbliższych 4 latach, ale nie podali już, że cena za krótszą pracę będzie lawinowo rosła także później. Zdaniem ekspertów, właśnie wtedy przyjdzie prawdziwa katastrofa. Wiktor Wojciechowski podkreśla, że powrót do przeszłości oznacza wzrost długu publicznego i kosztów pozyskiwania finansowania przez przedsiębiorstwa.

— W efekcie można oczekiwać wyhamowania tempa inwestycji i wzrostu, co z kolei wzmocni bodźce do emigracji zarobkowej i drastycznie pogłębi problemy demograficzne — uważa ekonomista.

…i kieszenie emerytów

Bomba demograficzna tyka coraz szybciej. W 2013 r. na 100 osób pracujących przypadało 28 emerytów. Ta liczba będzie nieubłaganie rosła w najbliższych dekadach, ale dzięki podniesieniu wieku emerytalnego jej skutki miały być nieco łagodniejsze. Przy starych przepisach w 2050 r. obciążenie emerytalne wynosiłoby aż 75 osób na 100 pracujących, dzięki pracy do 67 lat ten wskaźnik miał wynieść 52 osoby. Poważny uszczerbek czeka więc nie tylko kasę państwa, ale też portfele emerytów.

— Krótsza praca i wydłużenie okresu pobierania składek musi w konsekwencji skutkować niższymi świadczeniami. Korzyścią dla emerytów będzie wprawdzie możliwość otrzymania wcześniejszego świadczenia, ale kosztem obniżenia stóp zastąpienia — podkreśla Paweł Wojciechowski, przypominając, że w średnim terminie ucierpi wydolność całego systemu, a już dzisiaj kondycja FUS nie jest najlepsza, bo z kasy państwa i pożyczek co roku dosypywane jest tam około 50 mld zł. Eksperci nie mają wątpliwości, że obniżka emerytur byłaby znacząca.

— Wskutek wydłużenia aktywności zawodowej mężczyzn o 2 lata ich świadczenia wzrosłyby o około 20 proc., a w przypadku kobiet, których okres aktywności zawodowej miał być wydłużony o 7 lat, emerytury miały wzrosnąć o blisko 70 proc. — przypomina ekonomista Plus Banku. Najbardziej na zmianach ucierpią więc kobiety, które pracują znacznie krócej niż mężczyźni, a ponadto często za niższą płacę.

— Jeżeli kobieta przechodzi na emeryturę w wieku 65 lat, zamiast 60, to jej emerytura jest o blisko 50 procent wyższa — przypomina Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Prezydent podkłada emerytalną bombę