Prezydent podpisał tzw. małą ustawę reprywatyzacyjną

AR
opublikowano: 2016-08-16 20:08

Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą gruntów warszawskich - poinformowała we wtorek kancelaria prezydenta.

Chodzi o tzw. małą ustawę reprywatyzacyjną, którą do Trybunału Konstytucyjnego skierował poprzedni prezydent Bronisław Komorowski. Trybunał badał czy ustawa nie ograniczy praw byłych właścicieli, którzy po '89 roku nabyli prawo roszczeń do gruntów zabranych im po wojnie przez komunistyczne władze. Ostatecznie sędziowie uznali jej zgodność z konstytucją, a wyrok ogłosił we wtorek w Monitorze Polskim.

Prezydent Andrzej Duda

Kancelaria Prezydenta wyjaśnia, że zgodnie z art. 122 Konstytucji w tej sytuacji prezydent nie mógł odmówić podpisania ustawy.

Decyzję skomentowała na Twitterze prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Napisała, że w "imieniu Warszawy dziękuje prezydentowi".

W imieniu @warszawa  dziękuję prezydentowi @AndrzejDuda  za podpisanie ustawy reprywatyzacyjnej.


Tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna zmieni niektóre przepisy o gospodarce nieruchomościami oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Dotyczy nieruchomości objętych tzw. "dekretem Bieruta", czyli sprywatyzowanych po wojnie. Zdaniem stołecznego ratusza nowa ustawa pozwoli ukrócić tzw. "dziką reprywatyzację".

Z założenia ma regulować kwestie związane z prawem własności do stołecznych gruntów, które po 1945 zostały odebrane prywatnym właścicielom, a ich własnością, w większości, stało się miasto (a także Skarb Państwa). Przez ostatnie lata wyrósł wokół nich m.in. problem tzw. handlu roszczeniami.

Proceder ten polegał na tym, że różne podmioty skupowały za niewielkie pieniądze od dawnych właścicieli roszczenia. A po nabyciu praw do np. kamienic, często zamieszkiwanych przez lokatorów, odsprzedawały je po cenach rynkowych, zarabiając na tym znaczące sumy.

Co zmieni ustawa?

 - Wejście w życie tzw. „małej ustawy reprywatyzacyjnej” pozwoli Warszawie na remont zaniedbanych obiektów, ukróci proceder handlu roszczeniami i zakończy proces przejmowania nieruchomości na tzw. „kuratora”. Miasto nie będzie też musiało oddawać nieruchomości wykorzystywanych na cele publiczne - informują przedstawiciele urzędu miasta.

Gdy ustawa zacznie obowiązywać nie będzie można ustawiać kuratora wobec ew. właścicieli, których miejsca pobytu nie sposób ustalić, lub istnieją przesłanki, żeby uznać ich za zmarłych. Dotychczas rola kuratora, obok tzw. handlu roszczeniami, pozwalała na wiele nadużyć.

Na mocy nowych przepisów miasto lub Skarb Państwa będą mogły odmówić zwrotu nieruchomości wykorzystywanych lub przeznaczonych na cele publiczne (np. szkoły), a także w przypadku, gdy wartość nowo wybudowanego na gruncie budynku znacznie przekracza wartość nieruchomości gruntowej lub gdy budynek dawnego właściciela był zniszczony po wojnie więcej niż w 66 proc.

Ustawa obudzi "śpiochy"

Ratusz zwraca uwagę, że teraz "będzie można wydać decyzję o odmowie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego w przypadku realizacji przez podmioty publicznoprawne celów publicznych, zbycia gruntu na rzecz osób trzecich, czy niemożności podziału nieruchomości ze względu na ład przestrzenny".

Ustawa pozwoli także na zakończenie postępowań administracyjnych, w których wnioskodawcy od czasu złożenia wniosku przez wiele lat nie kontaktowali się w żaden sposób z organem prowadzącym postępowanie (chodzi o tzw. śpiochy). 

Zdaniem ekspertów Wolters Kluwer dotyczy to ok. 2 tys. nieruchomości. Niektóre z nich stoją opustoszałe.

Poza tym,nowe przepisy pozwolą na obrót nieruchomościami jedynie w formie notarialnej. Dotychczas akt notarialny nie był wymagany.

Miasto w tej chwili analizuje już toczące się postępowania pod kątem zapisów, jakie daje „mała” ustawa reprywatyzacyjna.