Erdogan miał w poniedziałek zapowiedzieć, że będzie rozmawiał z szefem banku centralnego, Erdemem Basci. Ma się on wytłumaczyć, dlaczego nie obniżył stóp procentowych tak nisko, jak życzył sobie prezydent.

W piątek Basci uspokajał inwestorów, że nie zamierza podawać się do dymisji, o czym wcześniej plotkowano w związku z atakami ekipy prezydenta.
W ubiegłym tygodniu bank centralny Turcji obniżył tygodniową stopę repo o 25 pkt bazowe do 7,5 proc. Ekipa prezydenta Erdogana domagała się większego cięcia. Minister gospodarki Nihat Zeybekci twierdził, że stopa repo powinna wynosić 6 proc.
Erdogan żąda obniżki stóp procentowych, bo w czerwcu odbędą się wybory powszechne. Oczekuje, że dzięki tańszemu pieniądzowi gospodarka Turcji mocniej wzrośnie. Ataki na szefa banku centralnego spowodowały, że turecka lira notowana jest blisko historycznego minimum. W poniedziałek płacono 2,5220 za dolara. W piątek lira była rekordowo słaba, płacono wówczas 2,5275 za dolara.