- Nie mogę być na tej samej drodze z tymi, którzy bronią odsetek – powiedział w środę Erdogan w tureckim parlamencie. – Zdejmiemy ciężar stopy procentowej z obywateli – dodał.

Prezydent Turcji znany jest z nieortodoksyjnego poglądu, że wysoka stopa procentowa powoduje wysoką inflację. Dlatego wywiera stale presję na kolejnych szefów banku centralnego, aby obniżali stopy procentowe. Niepokorni tracą stanowisko. Ostatni obniżył wbrew oczekiwaniom rynku główną stopę polityki o 300 pkt. bazowych do 16 proc. na dwóch posiedzeniach, które odbyły się od września. Rynek oczekuje w czwartek kolejnej obniżki, tym razem o 100 pkt. bazowych.
Erdogan uzasadnia swoją niechęć do stóp procentowych także nakazami islamu, zakazującymi pożyczania na procent.
- Będę kontynuował walkę przeciwko odsetkom dopóki będę sprawował urząd – oświadczył w środę prezydent Turcji.