Prezydent poinformował o tym podczas czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie.
Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że przepisy nowelizacji tzw. ustawy kominowej niewprowadzające "jakiegokolwiek limitu wynagrodzeń dla kadry kierowniczej" budzą jego zasadniczy opór i czynią dla niego nowelę niemożliwą do podpisania.
Andrzej Malinowski, szef Konfederacji Pracodawców Polskich, uważa, że związki wraz z prezydentem strzeliły sobie samobójczego gola.
- Ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw w miała zapewnić transparentność procesów prywatyzacji. Dziwię się, że prezydent kojarzony z PiS nie chciał jej podpisać. Co ciekawe, związki zawodowe apelując do prezydenta o weto opowiedziały się za tzw. wynagrodzeniem wskaźnikowym. W tej sytuacji nie ma merytorycznego uzasadnienia, by kontynuować rozmowy nad ustawą o negocjacyjnym kształtowaniu wynagrodzeń. To oznacza, że związki pozbawiły pracowników zwiększenia wynagrodzeń w przyszłym roku powyżej 4 proc., podczas gdy w ubiegłym roku było to 11 proc. Będę apelował do wszystkich pracodawców, by ściśle przestrzegać tego pułapu - komentuje ekspert.
Prezydent zastrzegł, że nie jest zwolennikiem obecnej ustawy kominowej. "Ale - jak wyjaśnił - nie można wprowadzać przepisów, które w sposób oczywisty nie wprowadzają jakichkolwiek limitów dla kadry kierowniczej".
Jak zaznaczył, "nie można wprowadzać zagrożenia", że "kadra kierownicza będzie zawsze korzystać z dobrych wyników spółek (...) natomiast pozostali pracownicy mogą z nich skorzystać, ale nie muszą".
Zaznaczył, że zawetowana przez niego ustawa zawiera też "cenne elementy", które - jak mówił - być może zostaną przeniesione "do nowej ustawy". Jak dodał, nowy projekt, może być inicjatywą prezydencką, ale może to być też inicjatywa rządowa. "Tutaj nie chodzi o jakąkolwiek konkurencję" - zastrzegł.
Przepisy zmieniające tzw. ustawę kominową parlament wprowadził w nowelizacji ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw. Nowela zakładała, że wysokość pensji menedżerów (ustalana przez rady nadzorcze) miała zależeć m.in. od sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, od stanu realizacji programów prywatyzacyjnych oraz restrukturyzacyjnych.
Zgodnie z obowiązującą ustawą kominową, pensja menedżera wynosi maksymalnie
sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia (w spółkach z większościowym udziałem
SP) lub jego czterokrotność (w spółkach kontrolowanych pośrednio przez
SP).