Prezydent zawetował nowelę tzw. ustawy kominowej

MIR, PAP
opublikowano: 2008-07-24 15:11

Prezydent Lech Kaczyński zawetował nowelę tzw. ustawy kominowej, która miała umożliwić podwyższenie wynagrodzeń menedżerów w spółkach z udziałem Skarbu Państwa.

Prezydent poinformował o tym podczas czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że przepisy nowelizacji tzw. ustawy kominowej niewprowadzające "jakiegokolwiek limitu wynagrodzeń dla kadry kierowniczej" budzą jego zasadniczy opór i czynią dla niego nowelę niemożliwą do podpisania.

Andrzej Malinowski, szef Konfederacji Pracodawców Polskich, uważa, że związki wraz z prezydentem strzeliły sobie samobójczego gola.

- Ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw w miała zapewnić transparentność procesów prywatyzacji. Dziwię się, że prezydent kojarzony z PiS nie chciał jej podpisać. Co ciekawe, związki zawodowe apelując do prezydenta o weto opowiedziały się za tzw. wynagrodzeniem wskaźnikowym. W tej sytuacji nie ma merytorycznego uzasadnienia, by kontynuować rozmowy nad ustawą o negocjacyjnym kształtowaniu wynagrodzeń. To oznacza, że związki pozbawiły pracowników zwiększenia wynagrodzeń w przyszłym roku powyżej 4 proc., podczas gdy w ubiegłym roku było to 11 proc. Będę apelował do wszystkich pracodawców, by ściśle przestrzegać tego pułapu - komentuje ekspert.

Prezydent zastrzegł, że nie jest zwolennikiem obecnej ustawy kominowej. "Ale - jak wyjaśnił - nie można wprowadzać przepisów, które w sposób oczywisty nie wprowadzają jakichkolwiek limitów dla kadry kierowniczej".

Jak zaznaczył, "nie można wprowadzać zagrożenia", że "kadra kierownicza będzie zawsze korzystać z dobrych wyników spółek (...) natomiast pozostali pracownicy mogą z nich skorzystać, ale nie muszą".

Zaznaczył, że zawetowana przez niego ustawa zawiera też "cenne elementy", które - jak mówił - być może zostaną przeniesione "do nowej ustawy". Jak dodał, nowy projekt, może być inicjatywą prezydencką, ale może to być też inicjatywa rządowa. "Tutaj nie chodzi o jakąkolwiek konkurencję" - zastrzegł.

Przepisy zmieniające tzw. ustawę kominową parlament wprowadził w nowelizacji ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw. Nowela zakładała, że wysokość pensji menedżerów (ustalana przez rady nadzorcze) miała zależeć m.in. od sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, od stanu realizacji programów prywatyzacyjnych oraz restrukturyzacyjnych.

Zgodnie z obowiązującą ustawą kominową, pensja menedżera wynosi maksymalnie sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia (w spółkach z większościowym udziałem SP) lub jego czterokrotność (w spółkach kontrolowanych pośrednio przez SP).