W wyścigu po klientów nie ma czegoś takiego jak meta. Każdego roku zmienia się otoczenie makroekonomiczne i sytuacja na rynkach finansowych, pojawiają się nowe technologie, nowe okazje i nowe zagrożenia. Ci, którzy opiekują się portfelami najzamożniejszych, na zmiany muszą reagować najszybciej – co nie znaczy, że pośpiesznie. W działach bankowości prywatnej i zarządzania majątkiem, takich jak mWealth Management w ramach Grupy mBanku, kontakt specjalistów z klientami jest zazwyczaj częsty i kompleksowy, doradcy mogą więc szybciej dostosować się do pojawiających się oczekiwań i wyzwań.
Pilnowanie portfela
Współpraca polega na obustronnej komunikacji. Doradca nie tylko wysłuchuje klienta, ale i rekomenduje mu konkretne rozwiązania – regularnie i szczegółowo, czyli tak, by klient dobrze wiedział, co dzieje się z jego majątkiem.
- Wydaje się, że kryzys finansowy nauczył klientów, że nie należy koncentrować się tylko na najwyższych stopach zwrotu – trzeba patrzeć na majątek kompleksowo, zabezpieczając go przed potencjalnymi turbulencjami i regularnie monitorując stan inwestycji, korzystając z nadarzających się okazji – mówi Maksymilian Łochowski, dyrektor departamentu zarządzania majątkiem mWealth Management.
Klienci, korzystający z usług mWealth Management, mają stały dostęp do indywidualnych rekomendacji, przygotowywanych zgodnie z zatwierdzoną przez nich strategią inwestycyjną. Niektórzy zadowalają się elektronicznym sprawdzaniem stanu portfela, inni aktywnie współpracują z Portfolio Managerami, spotykając się z nimi nawet kilka razy w miesiącu.
- Nie ma rekomendacji trafnych w stu procentach, nie każda inwestycja kończy się oczekiwanym zyskiem - kto obiecuje coś takiego, niedoszacowuje najprawdopodobniej ryzyka związanego z inwestycjami w instrumenty finansowe. Nasi klienci mogą mieć jednak pewność, że pracujący na ich rzecz analitycy i doradcy wykonują swoje obowiązki zgodnie ze sztuką, robiąc wszystko, by spełnić określone kryteria inwestycyjne i pomnożyć powierzony im majątek. Nasze wyniki oraz rosnąca liczba klientów są tego najlepszym dowodem - mówi Maksymilian Łochowski.
Dokładanie klocków
Zarządzanie majątkiem to fundament działalności mWealth Management, ale oferta, która pojawiła się w Polsce już blisko dwie dekady temu, w międzyczasie zdążyła się mocno rozwinąć. Teraz standardem staje się na przykład planowanie podatkowe we współpracy z zewnętrznymi kancelariami i doradcami. Rośnie również znaczenie oferty transferu międzypokoleniowego. Bo choć rentierzy w naszym kraju to dziś nieczęsty widok, sytuacja w najbliższych latach może się zmienić.
W Polsce, gdzie wciąż rzadkością są odziedziczone przez potomków znaczne fortuny przodków, wieku emerytalnego dobiegają właśnie przedsiębiorcy, którzy często od zera budowali firmy w latach przełomu ustrojowego. Dlatego też można spodziewać się dalszej rozbudowy pakietu usług i produktów , związanych z zabezpieczaniem majątku i przekazywaniem go kolejnym pokoleniom w taki sposób, by nieuniknione podatki nie uszczupliły go za bardzo, a także wyceną i sprzedażą „biznesu życia" inwestorom branżowym czy finansowym.
Po młodszych milionerach, wciąż aktywnych zawodowo i ze stabilnymi dochodami, można z kolei spodziewać się rosnącego popytu na inwestycje z dłuższym horyzontem. Nastawionych nie tyle na możliwie szybki zysk i dużą płynność, co na bezpieczeństwo powierzonego kapitału. Każdego roku do oferty mWealth Management dołączane są, po szczegółowej analizie, kolejne fundusze, inwestujące tak w obligacje i akcje, jak i instrumenty alternatywne – a już dziś jest ich ponad 700.