Pro-Plus rozwinie skrzydła w Stanach Zjednoczonych

Alina Treptow
opublikowano: 2015-09-15 22:00

Polska spółka telemedyczna działa w Arabii Saudyjskiej, Szwecji czy Indonezji. Teraz spróbuje sił na rynku wartym 10 mld USD

Choć w Polsce moda na telemedycynę panuje od zaledwie kilku lat, są podmioty, które działają na tym rynku od ponad 20, np. warszawski Pro-Plus. Do tej pory o spółce, która dostarcza technologię do firm usługowych, było cicho, postanowiła jednak wyjść z cienia — zapowiada ekspansję zagraniczną, szczególnie że — jak przekonuje Jerzy Szewczyk, wiceprezes Pro-Plusa — nie jest start-upem, ale podmiotem, który może pochwalić się wdrożeniami na całym świecie.

W POSZUKIWANIU RENTOWNOŚCI:
W POSZUKIWANIU RENTOWNOŚCI:
Jerzy Szewczyk, główny udziałowiec Pro-Plusa, przez lata prowadził w Warszawie autoryzowany salon samochodów Audi. Spadające marże w motoryzacji zachęciły go do poszukania zysków w telemedycynie, gdzie biznesy są dużo mniejsze, ale marże — dużo wyższe.
Marek Wiśniewski

Bagaż doświadczeń

— Nasza technologia jest wykorzystywana między innymi w szpitalu królewskim w Arabii Saudyjskiej, w Szpitalu Rehabilitacji Medycznej Piteå Älvdals Sjukhus w Szwecji oraz w karetkach kardiologicznych w Indonezji — mówi Jerzy Szewczyk.

Na celowniku są kolejne kraje — oprócz Europy Zachodniej, również Stany Zjednoczone, które odpowiadają dziś za połowę światowego rynku telemedycznego. Spółka zadebiutuje w USA najwcześniej pod koniec przyszłego roku — procedura w amerykańskim urzędzie rejestracyjnym (FDA — Food and Drug Administration) trwa średnio 9 miesięcy. W USA musi liczyć się też z większą konkurencją.

— Świadomość tam jest dużo większa — nie trzeba nikogo przekonywać do tego rodzaju usług — mówi Jerzy Szewczyk. Obecnie w ofercie spółki jest m.in. monitoring osób z zaburzeniami sercowymi, teleopieka nad osobami starszymi oraz profilaktyka. Zdaniem Jerzego Szewczyka, moda na zdrowy tryb życia, spowodowała, że tego typu usługami coraz częściej interesują się osoby młode, które np. uprawiają sport. Przekonują się do nich też kolejni lekarze i placówki medyczne.

Ziemia obiecana

Większość spółek telemedycznych prędzej czy później próbuje sił na rynku amerykańskim, który jest wyceniany na ponad 10 mld USD. Do tej pory największym sukcesem może pochwalić się Medicalgorithmics, który za oceanem generuje większość przychodów. W ciągu najbliższych kilku miesięcy — po zakończeniu procesu rejestracyjnego — w USA zadebiutuje też InfoScan, spółka telemedyczna, która ma w ofercie urządzenie do diagnostyki bezdechu sennego.

Pora na inwestora

Do tej pory Pro-Plus był dostawcą technologii, jednym z nowych kierunków rozwoju będzie świadczenie usług telemedycznych.Pierwszy krok, czyli stworzenie specjalnej platformy, został już zrobiony. W związku z zapowiadaną ekspansją zagraniczną spółka rozgląda się też za inwestorem, raczej branżowym, ponieważ mógłby znaleźć więcej synergii w ewentualnej inwestycji.

— Prowadzimy wstępne rozmowy. Na szczegóły jest jednak za wcześnie — mówi Jerzy Szewczyk. Założona przez rodzinę Radwańskich firma otworzyła się na inwestorów już rok temu, kiedy do spółki wszedł Jerzy Szewczyk, obecny wiceprezes i większościowy akcjonariusz.

Wcześniej przez wiele lat był związany z branżą motoryzacyjną. Z bycia dilerem samochodów marki Audi czy Volkswagen zrezygnował m.in. ze względu na bardzo niskie marże — w telemedycynie są znacznie większe, np. w giełdowym Medicalgorithmics sięgają nawet 70 proc. © Ⓟ