Problem media-planerów: jak reklamować firmę?

Michel Muszyński
14-12-2001, 00:00

Prześladuje mnie akwizytor reklam z dziennika „Przyszłość” — oznajmił mój dobry warszawski przyjaciel zaraz po tym, kiedy zamówiliśmy kawę. —Co ty powiesz? — zaniepokoiłem się nie na żarty, dotychczas bowiem przyjaciel nie zdradzał żadnych objawów psychozy maniakalno-depresyjnej. — A jak często masz wrażenie, że cię śledzi?

„ Niestety, bez przerwy... I wcale nie on jeden! Dokładnie to samo robią pracownicy działów reklamy pisma „Jutrzenka” i „Zefir” — odpowiedział, i wtedy dopiero zrozumiałem, że sytuacja jest bardzo poważna.

„ Czy naprawdę konieczne jest, abyś pił tak dużo kawy? To niepotrzebnie podnieca, a nasze zamówienie możemy przecież odwołać... — zasugerowałem ostrożnie, wydawało mi się bowiem, iż wnoszony właśnie przez kelnerkę napój może wpłynąć fatalnie na ogólny stan przyjaciela.

„ Tylko kawa utrzymuje mnie jeszcze przy życiu — odparł z westchnieniem. — Ci ludzie mnie wykończą!

„ No, ale bierzesz przecież jakieś środki uspokajające? — spytałem, mając nieodparte wrażenie, że przyjaciel powinien się leczyć.

„ Najlepszym środkiem uspokajającym będzie dla mnie zrobienie media-planu: niestety nie wiem, jak mam się do tego zabrać — oznajmił w odpowiedzi, a ja w tym momencie przestałem rozumieć cokolwiek.

„ Jakiego media-planu? O czym ty mówisz? — spytałem z przerażeniem.

„ Moja firma ma jeszcze przed końcem roku do wydania 7500 złotych budżetu komunikacyjnego, którym żywo interesują się akwizytorzy reklam gazet „Przyszłość”, „Jutrzenka” i „Zefir”. A ja nie wiem, którą z tych publikacji wybrać, bo mają zupełnie różne ceny, ale i ogromnie różniące się od siebie pokrycia. Można naprawdę zwariować!... — wyjaśnił sprawę przyjaciel.

„ Masz zupełną rację — odpowiedziałem, aby go nie denerwować. I bardzo chętnie ci w tym pomogę, ale powiedz, ile kosztują reklamy w tych pismach i ilu mają one czytelników...

„ Jednorazowo 1000, 2500 i 2000 złotych, przy pokryciu — odpowiednio — 17000, 30000 i 12000 osób. A do wydania jest maksimum siedem i pół tysiąca — przypomniał mój rozmówca. — I jak je najefektywniej rozlokować pomiędzy tymi mediami, aby pokazać reklamę mojej firmy największą możliwą liczbę razy?

„ Jest to rzeczywiście klasyczny problem media-planningu, możesz więc już przestać się denerwować — powiedziałem uspokajająco przyjacielowi. Czy jego rozwiązanie znają Czytelnicy?

Rozwiązanie: Problem polega na znalezieniu takich wartości liczby publikacji reklamy X (w dzienniku „Przyszłość”) , Y (w piśmie „Jutrzenka”) i Z (w gazecie „Zefir”) , aby z jednej strony uzyskać największe możliwe pokrycie, z drugiej zaś nie przekroczyć budżetu 7500 złotych. Ujmują to dwa następujące wyrażenia:

X x 17000 + Y x 30000 + Z x 12000 W MAKSIMUM

X x 1000 + Y x 2500 + Z x 2000 <\<>= 7500

Podstawiając różne możliwe kombinacje wartości X, Y, Z (na przykład: 1, 0, 0 – 2, 0, 0 – 0, 1, 0 – 0, 0, 1 – 1, 3, 2 itd.) można przekonać się, że najefektywniej będzie siedmiokrotnie opublikować reklamę w dzienniku „Przyszłość” (kombinacja 7, 0, 0) . Zapewni to aż 119000 okazji do pokazania reklamy firmy przyjaciela i będzie ją kosztować tylko 7000 złotych. Wypada dorzucić, że owe 119000 okazji wcale nie musi odpowiadać 119000 różnym osobom, ten sam bowiem czytelnik, który kupuje dziennik „Przyszłość” codziennie, zobaczy reklamę siedem razy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michel Muszyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Problem media-planerów: jak reklamować firmę?