Problematyczny organ

Małgorzata Dygas
opublikowano: 2006-03-17 00:00

Do 2002 r. istniały w Polsce wyspecjalizowane nadzory: Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi (UNFE). W 2002 r. rząd Millera postanowił odejść od tej koncepcji. Moim zdaniem w tej operacji chodziło przede wszystkim o pozbawienie funkcji Cezarego Mecha, prezesa UNFE. Stworzono bardzo problematyczny organ nadzoru, ponieważ dokonano integracji nadzoru nad rynkiem emerytalnym i ubezpieczeniowym, mimo że nie ma tu żadnych istotnych punktów stycznych poza sferą sprzedaży.

Efekt jest taki, że powstała insty-tucja wewnętrznie sprzeczna (KNUiFE). Nie wiedziano, co z tym fantem można zrobić i w ciągu czterech lat gruntownie zmieniła się koncepcja nadzoru. Pierwotnie dokonano zmiany funkcjonalnej — powołano komórki odpowiedzialne za nadzór, kontrolę, politykę finansową i postępowanie licencyjne. Po czym w połowie tego okresu, po niecałych dwóch latach funkcjonowania KNUiFE, wprowadzono zmiany polegające na zastąpieniu podziału funkcjonalnego podziałem podmiotowym i utworzeniu departamentów zajmujących się nadzorowanymi podmiotami: departament ubezpieczeń działu I i II, funduszy emerytalnych. Zmieniono koncepcję sprawowanego nadzoru, ponieważ okazało się, że osoby, które są w stanie dobrze kontrolować PTE i OFE, nie sprawdzają się w kontrolowaniu zakładów ubezpieczeń i odwrotnie. W sprawowaniu nadzoru tak naprawdę najważniejsza jest nie znajomość procedury kontrolnej, ale znajomość kontrolowanej materii. Powstał twór polityczny (obaj zastępcy przewodniczącego KNUiFE to przedstawiciele ministrów, niezatrudnieni w urzędzie), nie do końca przemyślany, z którym coś należy zrobić.

Uzasadnienie przygotowane przez Ministerstwo Finansów do projektu ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym wskazuje także na sytuację w Unii Europejskiej i potrzebę silnego nadzoru, aby mieć wpływ na rozstrzygnięcia na szczeblu europejskim. Moim zdaniem, rzeczywiście coś trzeba zrobić z tą częściową, dość nieszczęśliwą integracją nadzoru nad rynkiem ubezpieczeniowym i emerytalnym. Trzeba albo powrócić do koncepcji nadzorów wyspecjalizowanych, albo dokonać dalszej integracji. W mojej ocenie stan obecny jest nieefektywny. We wszystkich działaniach warto korzystać z najlepszych doświadczeń wszystkich obecnych organów nadzoru, z których najstarszy — KPWiG — wkrótce będzie obchodzić 15-lecie działania.

PAWEŁ PELC, zastępca przewodniczącego KPWiG, zastępca przewodniczącego KNUiFE i członek KNB