W ubiegłym roku upadło prawie tysiąc firm. Trend wzrostowy się trzyma — od początku stycznia br. już 170 przedsiębiorstw zniknęło z rynku, wylicza Coface. Rosnąca liczba upadłości jest ważnym wskaźnikiem gospodarczym, jednak nie pokazuje rzeczywistej skali problemu. Dane przedstawiają jedynie firmy, wobec których zostało przeprowadzone oficjalne postępowanie upadłościowe, nie uwzględniają natomiast przedsiębiorców, którzy zakończyli aktywność gospodarczą poprzez likwidację lub zawieszenie działalności.
Do tego złożenie wniosku o upadłość nie równa się faktycznej upadłości. W ubiegłym roku do polskich sądów trafiło 4091 takich wniosków — informuje Coface na podstawie danych pozyskanych z Ministerstwa Sprawiedliwości. Z tego 22 proc. postępowań zakończyło się ogłoszeniem upadłości. Liczba wniosków wzrosła w stosunku do roku 2011 o 16 proc., natomiast ogłoszonych upadłości było w ub.r. o 18 proc. więcej.
— Bezwzględne liczby upadłości nie są w Polsce duże, zatem analiza wniosków o upadłość pozwala nam spojrzeć na problem niewypłacalności znacznie szerzej. Każdy z ponad czterech tysięcy złożonych wniosków (z których blisko 900 zakończyło się bankructwem) oznaczał problemy dla dostawców niewypłacalnej firmy. Jeśli do tego dołączymy niezliczoną liczbę przypadków opóźnień płatności, widzimy, że płynność tysięcy polskich firm była i jest zagrożona — zauważa Jarosław Jaworski, prezes Coface. Spośród 4091 złożonych w 2012 r. wniosków o upadłość 730 zakończyło się ogłoszeniem upadłości w celu likwidacji majątku dłużnika, natomiast w 162 przypadkach orzeczono upadłość z możliwością zawarcia układu.
Pozostałe blisko 3200 wniosków zostało załatwionych przez sądy w inny sposób. Największa liczba (1221) wniosków została przez sądy oddalona ze względu na to, że majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarczał na zaspokojenie kosztów postępowania (art. 13 prawa upadłościowego i naprawczego) albo opóźnienie w wykonaniu zobowiązań nie przekraczało trzech miesięcy, a suma niewykonanych zobowiązań nie przekraczała 10 proc. wartości bilansowej przedsiębiorstwa dłużnika (art. 12). Drugą pod względem liczby przypadków grupę stanowiły sytuacje, w których sąd decydował o prawomocnym zwrocie wniosku w związku ze złożeniem go w sposób nieodpowiadający wymogom ustawy (np. nienależycie opłacony lub złożony z brakującymi danymi).
Ponad 500 razy sądy decydowały o umorzeniu postępowania w sytuacjach, gdy np. składający sam wycofał wniosek o upadłość lub wszyscy wierzyciele żądali umorzenia sprawy albo majątek dłużnika (po wyłączeniu wszystkich zabezpieczeń) nie wystarczał na pokrycie roszczeń.