Procedury irytują przedsiębiorców

Dorota Kaczyńska
12-10-2005, 00:00

Środki unijne nie stają się bardziej przystępne dla sektora IT. Przygotowanie wniosków o dofinansowanie jest czasochłonne.

— Właściciele przedsiębiorstw oraz menedżerowie zdają sobie sprawę z faktu, że inwestycje w nowoczesne systemy IT przekładają się na wzrost bezpieczeństwa prowadzonego biznesu oraz wzrost ich przewagi konkurencyjnej — twierdzi Katarzyna Wosik, dyrektor handlowy w Sage Symfonia.

Fundusze unijne umożliwiły realizację planów firmom, które nie mają środków na sfinansowanie rozwoju informatycznego. Polityka ich przyznawania uwzględniła zróżnicowane potrzeby regionów kraju, co wyrównało szanse przedsiębiorstw z mniej zinformatyzowanych obszarów. Dostępne są zarówno środki z funduszy przedakcesyjnych (Phare) jak i strukturalnych (Sektorowy Program Operacyjny — Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw — SPO WKP).

— Nie bez znaczenia jest także fakt, że dotacje pozwalają na zakup kompletnych rozwiązań, a nie tylko pojedynczych modułów. Dzięki temu przedsiębiorcy znacznie szybciej mogą oczekiwać zwrotu z poniesionej inwestycji, gdyż od razu korzystają ze wszystkich narzędzi wspomagających zarządzanie — mówi Katarzyna Wosik.

Długie terminy

Proces składania wniosków o unijne dotacje ma niestety wiele negatywnych stron. Przede wszystkim brakuje klarownych przepisów w programach przeznaczonych na dofinansowanie inwestycji w IT.

— W tej chwili ubieganie się o dotacje wymaga „wpisania” wydatków w istniejące programy, jak np. poprawa konkurencyjności, analizy itd. Gdyby istniały programy wyraźnie finansujące wydatki w IT, sam proces przygotowywania wniosków byłby łatwiejszy — twierdzi Agnieszka Panek z Sente Systemy Informatyczne.

Konsekwencją występowania o dotacje jest m.in. przedłużenie procesu sprzedaży oprogramowania.

— Proces ten zamyka się przeważnie w 3 miesiącach. Decyzja o podjęciu inwestycji w IT zależy w dużej mierze od przyznania dotacji. Ale terminy informowania o udzieleniu wsparcia bądź odrzuceniu wniosku wydłużają się i podejmowanie decyzji o zakupie oprogramowania może zająć nawet rok — opowiada Agnieszka Panek.

— W dodatku technologia IT rozwija się w szybkim tempie, a w składanym wniosku muszą być wpisane dane charakteryzujące np. komputer. Gdy za pół roku dochodzi do faktycznego zakupu sprzętu, z którego trzeba się potem rozliczyć, okazuje się, że nie ma już komputerów o parametrach opisanych we wniosku — dodaje Patrycja Ptaszek–Strączyńska, członek zarządu Macrosoft.

Zmienne wytyczne

— Zmienianie wymogów krótko przed upływem terminu składania wniosków może prowadzić do odrzucenia go z powodu niezachowania procedury. A terminy wydawania opinii czy decyzji odwlekają się, co może wpływać na powodzenie projektu — twierdzi Agnieszka Panek.

Małe firmy przestały więc sięgać po dotacje gdyż, jak twierdzi Patrycja Ptaszek-Strączyńska, stało się to zbyt czasochłonne.

— Wprawdzie wytyczne są poprawiane, ale wciąż niewystarczająco. W efekcie Regionalne Instytucje Finansujące, przyjmujące i sprawdzające wnioski pod kątem formalnym mają inne oczekiwania od projektodawców niż Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, odpowiedzialna za wdrażanie programów Phare i SPO WKP. Ponadto przedsiębiorcom, którzy mają kłopoty z wypełnieniem wniosku, trudno dostać się do specjalistów w PARP — oczekiwanie na odpowiedź eksperta zabiera kilka tygodni, co często uniemożliwia składanie wniosku w danej rundzie aplikacyjnej — mówi Patrycja Ptaszek-Strączyńska.

Żmudny proces składania wniosków doprowadził do spadku zainteresowania unijnymi środkami w obszarze IT.

— W 2003 r. wartość wdrażanych przez Macrosoft technologii, które uzyskały unijne wsparcie, wyniosła 6 mln zł. W 2004 r. spadła do 3 mln. Natomiast w 2005 r. nie jest pewne, czy liczba ta osiągnie 1 mln zł — wylicza Patrycja Ptaszek-Strączyńska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Procedury irytują przedsiębiorców