Proces Microsoftu z Komisją Europejską

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-04-24 12:42

Przed unijnym trybunałem w Luksemburgu rozpoczął się w poniedziałek proces wytoczony Komisji Europejskiej przez firmę Microsoft, która żąda cofnięcia gigantycznej kary nałożonej nań dwa lata temu przez KE za praktyki monopolistyczne.

Przed unijnym trybunałem w Luksemburgu rozpoczął się w poniedziałek proces wytoczony Komisji Europejskiej przez firmę Microsoft, która żąda cofnięcia gigantycznej kary nałożonej nań dwa lata temu przez KE za praktyki monopolistyczne.

    W marcu 2004 roku Komisja Europejska zażądała od Microsoftu rekordowej grzywny w wysokości 497 mln euro za naruszanie unijnych przepisów o konkurencji. Chodziło o to, że flagowy produkt Microsoftu, system operacyjny Windows zainstalowany w 90 proc. komputerów osobistych na świecie (PC), utrudnia korzystanie z oprogramowania pochodzącego od innych producentów.

    W szczególności KE miała za złe amerykańskiej firmie, że dołącza do Windows aplikację Media Player, służącą do odtwarzania plików audio i wideo, wypierając z tego segmentu rynku innych producentów oprogramowania. Według Komisji, Microsoft narusza ponadto zasady uczciwej konkurencji, oferując Media Player jako aplikacjębezpłatną.

     Microsoft został też zobowiązany do przedstawienia "pełnych i dokładnych" informacji o swym oprogramowaniu dla serwerów, aby twórcy konkurencyjnego oprogramowania mogli zapewnić pełną współpracę ich produktów z oprogramowaniem Microsoftu.

    Choć pozbawiona Media Playera wersja Windows trafiła na rynek, w grudniu zeszłego roku KE zagroziła, że nałoży na amerykańskiego giganta grzywnę w wysokości do dwóch milionów euro dziennie, jeśli Microsoft nie wywiąże się z obowiązku ujawnienia kodu źródłowego Windows. Zdaniem KE, przesłana dotąd dokumentacja techniczna jest"niekompletna i nieadekwatna", i nie umożliwia konkurencji tworzenia oprogramowania w pełni kompatybilnego znajpopularniejszym systemem operacyjnym.

    Opinii takiej broni przez luksemburskim Sądem Pierwszej Instancji UE trzydziestu przedstawicieli Komisji Europejskiej. Racje Microsoftu przedstawia blisko sześćdziesięciu prawników, informatyków i ekonomistów firmy.

    "Fakty pokażą, że na rynku jest silna konkurencja a konsumenci mają wybór" - przekonywał tuż przed wejściem na zatłoczoną salę sądową dyrektor ds. prawnych Microsoftu Brad Smith. Zażądał zwrotu grzywny, którą Microsoft zapłacił wkrótce po wyroku, i odwołania dodatkowych nałożonych środków.

    Zdaniem obserwatorów, stawką w procesie jest nie tylko wiarygodność KE, ale także przyszłość praktyk handlowych Microsoftu, a co za tym idzie - sytuacja na światowym rynku informatycznym w najbliższych latach.

    Wielka Izba sądu, w składzie 13 sędziów, do piątku ma prowadzić przesłuchania stron. Wyrok jest spodziewany najwcześniej pod koniec roku.