Proces trwa

Monika Niewinowska
opublikowano: 2006-01-16 00:00

Gorączka rozszyfrowywania unijnych programów, przygotowywania projektów i składania wniosków nieco już osłabła. Na bieżąco są oczywiście organizowane kolejne rundy aplikacyjne, jednak nie towarzyszą im już tak duże emocje jak przed rokiem, kiedy dotacje z funduszy strukturalnych były nowością. Teraz emocje towarzyszą raczej następnej perspektywie finansowej 2007-13. Czy względny spokój oznacza, że nie ma o co walczyć? Absolutnie nie.

Korzystać można ze wszystkich dotychczasowych form wsparcia, a obok nich pojawiły się również nowe możliwości — wynikające z postępów w realizacji projektów. I tak na przykład dzięki wysiłkom firm i instytucji szkoleniowych, włożonym w przygotowanie projektów polegających na organizacji studiów podyplomowych i szkoleń dla przedsiębiorców i ich pracowników, dziś można podnosić kwalifikacje, płacąc jedynie 20-40 proc. rynkowej ceny szkolenia. Co więcej, aby skorzystać z tej formy wsparcia nie trzeba brnąć przez gąszcz formalności — organizatorzy szkoleń zrobili to za uczestników.

Można by też przypuszczać, że mniejsza aktywność na polu walki o dotacje doskwiera np. doradcom ds. funduszy unijnych. Nic z tych rzeczy. Profesjonalne firmy nie tylko po podpisaniu umowy wsparcia towarzyszą swoim klientom, ale również przy sporządzaniu sprawozdań i raportów z realizacji projektu.

Również banki mają pełne ręce roboty. Po burzliwym okresie szturmu przedsiębiorców ubiegających się o promesy kredytowe wymagane przy dotacjach inwestycyjnych nadciąga czas rozliczeń.

I tak raz poruszona machina toczy się swoim torem. Można jedynie powątpiewać, czy z zadowalającą prędkością…