Poszerzenie Unii jest politycznym arcydziełem - napisał przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi w "La Stampa", w artykule poświęconym przystąpieniu do UE 10 nowych członków. i nosi tytuł "Nowa Europa. Dziś runie ostatni mur".
"Projekt integracji europejskiej jest starym projektem o głębokich korzeniach politycznych, kulturalnych i historycznych. W ostatnich latach po raz pierwszy w historii osiągamy pokojowe i demokratyczne zjednoczenie naszego kontynentu" – napisał Prodi.
Przewodniczący KE podkreślił, że "w UE żaden naród, choćby i największy, nie stanowi większości", bo "Unia Europejska jest unią mniejszości", co stanowi - zdaniem Prodiego - "najlepszą gwarancję zachowania i rozwijania tożsamości wszystkich narodów należących do Unii".
Szef KE przypomniał, że "nie tak dawno jeszcze żelazna kurtyna biegła od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem" i podkreślił, że "w ostatnich latach cicha i cierpliwa rewolucja zmieniła całkowicie strukturę państwową, polityczną i gospodarczą" nowych członków UE.
Zdaniem Prodiego, państwa przystępujące do Unii przyspieszą dzięki temu swój wzrost gospodarczy o dodatkowe 2 procent. Zwrócił też uwagę, że nowe kraje "wnoszą w posagu" zwiększenie o 25 proc. europejskiego potencjału naukowo-badawczego, udzielając znaczącego wsparcia w dziedzinie badań naukowych, która w UE jest dziedziną najsłabszą.
Prodi zachęca Europejczyków, by "wykorzystali bodźce i entuzjazm wynikający z poszerzenia, aby popchnąć do przodu" reformę gospodarki Unii, "zamieniając ją w dynamiczną ekonomikę w skali światowej, generującą wzrost gospodarczy i zatrudnienie".