Producenci tracą odbiorców
Większość producentów płyt wiórowych inwestuje we własnych wytwórców żywic. W efekcie te krajowe firmy, które nie znajdą się w polu zainteresowania dużych koncernów, mogą stracić część kontraktów. Jednym z najbardziej zagrożonych zakładów jest Erg Pustków.
Krajowy rynek płyt wiórowych kontrolują dwie grupy. Pfleiderer z dwoma zakładami ma 35 proc., a grupa Kronospan 40 proc. tego rynku. To oni są największymi odbiorcami żywic klejowych. Pfleiderer rozważa wejście kapitałowe do jednego bądź dwóch dostawców tego komponentu. Niebawem z zewnętrznych dostawców zrezygnuje grupa Kronospan, kontrolowana przez niemiecki koncern Krono. Zamierza on wybudować własną fabrykę żywic w Żarach. W tym samym mieście znajduje się Kronopol, jedna z firm grupy. Inwestycja pochłonie od 30 (67,5 mln zł) do 35 mln DM (78,75 mln zł). Instalacja ma produkować docelowo 150 tys. ton żywic rocznie. Produkcja może ruszyć na początku listopada.
Poważne zagrożenie
Dotychczasowym głównym dostawcą żywic klejowych dla Kronopolu z Żar jest ZTS Erg Pustków. Jeżeli spółka straci kontrakty w Żarach oraz nie przekona do przedłużenia umów Pfleiderera, to znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji. Może stracić niemal jedną drugą dotychczasowych przychodów. Na modernizację instalacji do produkcji żywic, wykorzystywanych do produkcji płyt wiórowych, Erg wydał w ubiegłym roku 4 mln zł.
Prosty rachunek
Inwestycje we własnych producentów żywic podyktowane są względami ekonomicznymi. Jak podkreślają przedstawiciele branży, zarówno import, jak i eksport żywic klejowych na daleką odległość jest nieopłacalny. Wysokie są koszty transportu. Ponadto okres trwałości żywic waha się zaledwie od 2 tygodni do 1,5 miesiąca.
Podobnie jak dwaj najwięksi producenci płyt wiórowych postępują i mniejsze firmy. Własną wytwórnię żywic klejowych ma też należący do Austriaka Petera Kaindla zakład w Szczecinku. Obsługuje on też zakład płyt wiórowych w Mielcu.