Producentom TV będzie lżej

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 31-08-2006, 00:00

Resort finansów proponuje korzystne dla producentów elektroniki użytkowej rozwiązania dotyczące VAT. Ale diabeł tkwi w szczegółach.

O zmianę VAT Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT) walczy od lat. Zanosi się na częściowy sukces. Rządowy projekt, który jest obecnie w parlamencie, upraszcza zasady płacenia VAT w imporcie spoza UE i dla towarów magazynowanych.

— W projekcie znalazła się możliwość rozliczenia VAT poprzez deklarację, wówczas przedsiębiorca nie musi zamrażać środków na zapłatę podatku. Procedura dostępna będzie tylko dla uprzywilejowanych importerów, którzy będą odprawiać towary w procedurze uproszczonej — komentuje Aleksandra Kalinowska z Ernst & Young.

Nie jest tak źle

Nieuprzywilejowane firmy za to krócej będą czekać na zwrot VAT.

— Zgodnie z projektem wprowadzony zostanie jeden, 70-dniowy podstawowy termin zwrotu podatku. Pozostawiono też możliwość uzyskania zwrotu w terminie przyspieszonym 25 dni — mówi Marek Hajbos z biura ministra finansów.

Stefan Kamiński, prezes KIGEiT, powiedział w niedawnej rozmowie z „PB”, że o ile w Polsce trzeba na zwrot VAT czekać 90 dni, o tyle w całej Unii najwyżej 30.

— To nieprawda. Niektóre państwa przenoszą nadpłatę podatku na następny okres rozliczeniowy, inne stosują dłuższe terminy zwrotu, np. 6 miesięcy czy po roku okresu rozliczeniowego — twierdzi Marek Hajbos.

Nareszcie jest też szansa na uregulowanie VAT w magazynach typu call-off-stock, gdzie towar pobierany jest w miarę potrzeb.

— W przypadku towarów przemieszczanych do magazynu konsygnacyjnego na terytorium Polski przewiduje się, że transakcja nabycia towaru podlega rozliczeniu u jego nabywcy — mówi Arkadiusz Huzarek z biura ministra finansów.

Dobrze, dostatecznie

Dziś firma, która dostarcza towar do magazynu odbiorcy w Polsce, musi po pierwsze stworzyć spółkę z siedzibą w tym magazynie, a po drugie — uiścić VAT za każdym razem, gdy towar jest pobierany. Ale proponowane rozwiązanie nie jest idealne.

— Zniesiono obowiązek rejestracji VAT dla firm zagranicznych, jednak przewidziano obowiązek rozliczenia podatku w momencie dostarczania towaru do magazynu. Bardzo rzadko moduły logistyczne w systemach informatycznych powiązane są z tymi przygotowującymi VAT. Firmy będą musiały albo robić to ręcznie, albo zmienić aplikacje. Tymczasem w krajach starej UE VAT naliczany jest w momencie wyjścia towaru z magazynu, gdy wystawiana jest faktura — komentuje Aleksandra Kalinowska.

Zmiana przepisów to bardzo pilna sprawa, szczególnie teraz, gdy do Polski (największego producenta telewizorów wśród krajów UE) ściągają kolejne światowe koncerny z branży elektroniki użytkowej. Na inwestycje zdecydowały się m.in. LG Philips LCD, Sharp, Humax, myślą o tym Toshiba i TPV. Jednak zanim Sejm weźmie się do VAT, zajmie się PIT i CIT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu