Produkcja cementu wzrosła, ale spadnie

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2022-04-20 20:00

W tym roku przedsiębiorcy wyprodukowali ponad 50 proc. więcej cementu niż rok temu. Ochłodzenie koniunktury zwiastuje jednak spadek.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • ile w tym roku wyniesie produkcja cementu
  • kiedy nastąpi odbudowa produkcji
  • jak na krajowy rynek wpłyną sankcje na białoruskich producentów cementu

W 2021 r. cementownie w Polsce wyprodukowały 19,3 mln ton cementu, co daje nam trzecią lokatę w Europie — za Niemcami i Włochami. Bieżący rok zapowiadał się świetnie. Dzięki łagodniej zimie i dobrej koniunkturze w budownictwie w styczniu i lutym produkcja cementu wzrosła o 51,5 proc. r/r. Sytuacja zmieniła się diametralnie po ataku Rosji na Ukrainę i drastycznym zwiększeniu stóp procentowych z powodu inflacji.

— Według szacunków Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych z kwietnia 2022 r. wzrost niepewności związany z wojną w Ukrainie i rosnące stopy procentowe będą skutkować ograniczeniem inwestycji w gospodarce, co przełoży się na spadek produkcji cementu w tym roku do 19 mln ton. To spadek o 1,6 proc. r/r — mówi Krzysztof Kieres, przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC).

W przyszłym roku sytuacja ma wrócić do normy, a produkcja wzrosnąć do 19,4 mln ton.

Na krajowy rynek cementu pozytywnie wpłyną sankcje nałożone na białoruskich producentów, które zaczną obowiązywać 4 czerwca. Firmy zza wschodniej granicy nie muszą przestrzegać unijnych reguł klimatycznych, więc mogą sprzedawać cement taniej niż polskie — w ubiegłym roku import z Białorusi sięgnął aż 540 tys. ton. Przedstawiciele krajowych cementowni od dawna apelowali o zablokowanie tego kanału.

— Możemy tylko ubolewać, że musiały nastąpić tak dramatyczne wydarzenia, jak agresja Rosji, z pomocą Białorusi, na Ukrainę, by Komisja Europejska zdecydowała się na wprowadzenie zakazu importu. Czekamy na niezwłoczne wprowadzenie sankcji. Jesteśmy przekonani, że odcięcie reżimu od pieniędzy ze sprzedaży cementu m.in. do Polski przyczyni się do ograniczenia udziału Białorusi w wojnie. Na zakazie eksportu cementu straci wyłącznie reżim białoruski — krajowy przemysł cementowy jest w stanie zaspokoić potrzeby polskiego budownictwa — mówił Andrzej Reclik, członek zarządu SPC.

Klienci popierają sankcje, ale obawiają się, że eliminacja dostawców spoza Unii Europejskiej będzie skutkować utrzymaniem na rynku wysokich cen. Specjaliści podkreślają, że podwyżki są głównie skutkiem rosnących kosztów, wynikających z wysokich cen energii oraz uprawnień do emisji CO2. Zabiegają więc o wpisanie cementowni na listę sektorów energochłonnych — firmy z tej listy otrzymują rekompensaty wypłacane ze sprzedaży przez państwa unijne praw emisyjnych.

Producenci cementu solidaryzują się także z przedsiębiorcami budowlanymi, którzy domagają się m.in. zmian w kontraktowych zapisach waloryzacyjnych, by indeksacja odzwierciedlała faktyczny wzrost cen materiałów.