Produkcja spada, obawy rosną

opublikowano: 18-07-2019, 22:00

Drugi dzień z rzędu gospodarcze dane z Polski przynoszą rozczarowanie, jednak analitycy zalecają ostrożność w wyciąganiu wniosków.

Po wczorajszych rozczarowujących danych o czerwcowych wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw dziś analitycy spodziewali się słabego, ale jednak wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu w minionym miesiącu — konsens rynkowy wskazywał na wzrost o 3 proc. rok do roku. Tymczasem nastąpił spadek (pierwszy od kwietnia 2017 r.) o 2,7 proc. To najgorszy wynik od lipca 2016 r. Spadek produkcji odnotowano w 20 działach przemysłu z 34 badanych. Najgorzej wiodło się firmom odzieżowym — ich produkcja spadła o 13,5 proc. Najlepiej natomiast spisali się wytwórcy sprzętu transportowego, którzy odnotowali wzrost o 11,1 proc. W całym półroczu wzrost produkcji wyniósł 5,1 proc. względem pierwszej połowy 2018 r.

Wcześniejsze wakacje

Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, uważa, że to nie tylko efekt kalendarzowy (mniej dni roboczych w czerwcu 2019 r.). Jego zdaniem nastąpił splot wielu niekorzystnych dla gospodarki okoliczności.

— Według danych odsezonowanych produkcja w czerwcu wzrosła tylko o 2,7 proc. r/r i jej dynamika była o połowę niższa niż w dwóch poprzednich miesiącach [średnia kwiecień — maj 5,8 proc. r/r — red.]. Nie mając pełnego rozbicia sektorowego, trudno precyzyjnie podać przyczyny takiego spowolnienia. Może to być sygnał słabnięcia popytu wewnętrznego Niemiec i Eurolandu. Równie dużą wagę przypisujemy czynnikom lokalnym. Do osłabienia produkcji w Polsce mógł przyczynić się szczególnie upalny czerwiec — Państwowa Inspekcja Pracy zalecała skrócenie dnia roboczego w niektórych zakładach. Widać mocny spadek produkcji w sektorach energochłonnych [produkcji metali, mineralnej, górnictwie — red.]. Trudno ocenić wpływ efektów kalendarzowych — zakończenie roku szkolnego nastąpiło wcześniej niż zwykle, a w dodatku przypadło na weekend z Bożym Ciałem. Część rodziców mogła połączyć weekend z urlopem, co może oznaczać efektywnie mniejszą liczbę dni roboczych — komentuje analityk ING.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Eksport się broni

Ekonomiści PKO BP mimo złych wyników produkcji sprzedanej przemysłu są optymistami w kwestii kondycji polskiego eksportu do Europy Zachodniej. „Kontynuacja wzrostu produkcji większości branż eksportowych sugeruje, że słabość odczytu nie wynikała raczej z przesuniętego w czasie przełożenia się spowolnienia koniunktury w Europie Zachodniej na naszą gospodarkę. Siła spadku (nawet po uwzględnieniu kalendarza) nakazuje jednak ostrożność w wyciąganiu wniosków co do długofalowych trendów. Lipiec powinien pokazać odwróceniesię efektów kalendarzowych (o jeden dzień roboczy więcej r/r), co przełoży się, naszym zdaniem, na ponowne przyspieszenie produkcji powyżej średnioterminowego trendu, tj. 5-6 proc. r/r.” — uważają eksperci PKO BP. Analitycy mBanku sygnalizują gotowość do obniżenia prognozy wzrostu PKB — dotychczas przewidywali 5 proc.

„Czerwcowa produkcja przemysłowa przesuwa nasze prognozy PKB w drugim kwartale w dół, z 4,6-4,7 proc. r/r do 4,4 proc. Tym samym nie ma już żadnych rozbieżności między wskazaniami »miękkich« danych (wskaźniki koniunktury GUS i KE ESI) oraz »twardych« (produkcja). Zmniejsza to prawdopodobieństwo realizacji naszej prognozy na rok bieżący — osiągnięcie średniorocznego wzrostu na poziomie 5 proc. wymaga bowiem znaczącego przyspieszenia PKB w drugiej połowie roku i nietypowego przebiegu cyklu koniunkturalnego” — twierdzą ekonomiści mBanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy