Produkty zdrowotne rozwijają się powoli

Katarzyna Ostrowska
01-06-2001, 00:00

Produkty zdrowotne rozwijają się powoli

Większość towarzystw ubezpieczeniowych oferuje ubezpieczenie ryzyka poważnego zachorowania oraz pobytu w szpitalu. Przede wszystkim w postaci umów dodatkowych do produktów grupowych. Ubezpieczenia stricte zdrowotne rozwijają się opornie.

Rynek ubezpieczeń zdrowotnych rozwija się z dużymi oporami. Rozpocznie się wówczas, gdy towarzystwa ubezpieczeniowe będą mogły podpisywać umowy i rozliczać się z kasami chorych czy tworzyć komercyjne kasy. TU napotykają także inne przeszkody, np. brak koszyka publicznych usług medycznych.

Parazdrowotna oferta

Tymczasem duża cześć ubezpieczycieli oferuje quasi-zdrowotne produkty, które uwzględniają zwrot kosztów leczenia nie refundowanych przez kasy chorych, pobyt w szpitalu, poddanie się operacji oraz poważne zachorowanie. Z reguły oferty te występują w formie umów dodatkowych do produktów grupowych, gdzie składkę opłaca pracodawca. Takie produkty mają m.in. Amplico AIG Life, Filar Życie, Gerling Życie, Heros Life, Sampo, Warta Vita czy Zurich Życie. PZU z kolei oferuje ubezpieczenie dziennego pobytu w szpitalu także w formie podstawowego ubezpieczenia grupowego oraz indywidualnego. Sampo oraz Filar Życie oferują ubezpieczenia zdrowotne w formie umów dodatkowych do indywidualnych produktów.

— Trudno o obroty w indywidualnych ubezpieczeniach tego typu. Zapotrzebowanie na nie musi mieć bowiem charakter powszechny — mówi Piotr Narloch, członek zarządu Inter Polska.

Duża konkurencja

Od końca ubiegłego roku coraz więcej ubezpieczycieli — m.in. Allianz, Życie, Cigna STU, Compensa — wprowadza samodzielne produkty zdrowotne, zarówno grupowe, jak i indywidualne.

— Wszystkie nasze produkty mogą funkcjonować jako samodzielne produkty bądź być łączone z innymi. Zostały one wprowadzone do oferty w ubiegłym roku, z wyjątkiem programu zachorowania na raka piersi Amazonka, który mamy w ofercie od marca. Od tego roku wszystkie — oprócz grupowego ubezpieczenia kosztów leczenia — są dostępne w wersji grupowej i indywidualnej. Największym zainteresowaniem cieszy się ubezpieczenie z tytułu pobytu w szpitalu, bo jest to produkt znany od kilku lat — mówi Anna Materny, kierownik zespołu ubezpieczeń osobowych i zdrowotnych w Cigna STU.

Grupowe prywatne dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne wprowadziło także Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych TUW.

Część pracodawców zapewnia w ten sposób pracownikom opiekę medyczną w prywatnych klinikach i przychodniach, pokrywając koszty leczenia. Odbywa się to w dwojaki sposób: klient otrzymuje zwrot kosztów leczenia lub — w koncepcji bezgotówkowej — możliwość korzystania z klinik prywatnych z gwarancją pokrycia świadczeń medycznych przez TU.

Ciekawy rynek

Problemem dla towarzystw jest zapewnienie wysokospecjalistycznej obsługi klientów. Większość prywatnych przychodni gwarantuje jedynie pierwszy kontakt z pacjentem, a nie leczenie poważnych schorzeń. Z reguły są to też relatywnie drogie ubezpieczenia. Część ubezpieczycieli, np. Cigna STU, Allianz czy Inter Polska, chce odegrać znaczącą rolę w niszy produktów zdrowotnych.

— Kończymy pracę nad projektem ubezpieczeń zdrowotnych, który wprowadzimy w październiku. Jest on obecnie porównywany z tym, co jest już na rynku. Chcemy, żeby był to produkt inny od oferowanych, wielowariantowy. W tej chwili ubezpieczenia zdrowotne stanowią marginalne liczby — mówi Piotr Narloch.

Katarzyna Ostrowska

k.ostrowska@pb.pl tel. (22) 611-62-49

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Produkty zdrowotne rozwijają się powoli