Wczoraj do południa dolar osłabiał się. W drugiej części dnia na nowo jednak odżyły nadzieje na przyjęcie planu ratunkowego oraz doszedł do głosu popyt na dolary ze strony banków. Dzięki temu EUR/USD zszedł do 1,4020, odrabiając tym samym z nawiązką cały dzienny wzrost.
Złoty po początkowym umocnieniu osłabił się względem dolara i euro. Pod koniec dnia EUR/PLN wyniósł 3,3900, a USD/PLN 2,4200. Do deprecjacji złotego przyczynił się odczyt prognozy inflacji resortu finansów. Ponadto Andrzej Sławiński, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), stwierdził, że jeżeli nie nastąpią znaczące podwyżki cen regulowanych, inflacja na koniec roku może spaść poniżej 4 proc. Spadek tempa wzrostu cen oraz spowolnienie polskiej gospodarki zmniejszają prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP. To osłabia złotego.
Joanna Pluta