Tylko w tym miesiącu na akcjach Samsunga można było zarobić prawie 8 proc. Od początku roku notowania trzeciego na świecie producenta telefonów komórkowych zyskały ponad 40 proc. Wycenę koreańskiego koncernu podbijają zapowiedzi wzrostu sprzedaży komórek.
Samsung Electronics po raz drugi w ciągu dwóch miesięcy zapowiedział lepszą od oczekiwanej sprzedaż aparatów. Zarząd spółki spodziewa się w tym roku upłynnienia co najmniej 65 mln telefonów, o 17 proc. więcej niż przed rokiem. Prognozy analityków są jeszcze bardziej optymistyczne. Deutsche Bank szacuje, że koreański koncern może sprzedać 79 mln komórek, a BNP Paribas ocenia możliwości Samsunga na 82 mln aparatów. To może być dobry rok dla całej branży. Samsung prognozuje, że globalna sprzedaż komórek w 2004 r. wyniesie 510 mln sztuk, co oznacza 7-proc. wzrost.
Inwestorom wyraźnie podobają się tak ambitne założenia. Ufni prognozom rosnącej sprzedaży skupują akcje Samsunga. Tak było również wczoraj. Na londyńskiej giełdzie GDR-y spółki zdrożały o prawie 1,5 proc.