Projekty dobrych praktyk wzajemnie się uzupełniają

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-06-18 00:00

Projekty kodeksu corporate governance, przygotowane przez konkurujące ośrodki, wzajemnie się uzupełniają — wynika z analizy powstałej na zlecenie sejmowej komisji skarbu.

Nad projektem zasad ładu korporacyjnego pracują dwa ośrodki: IRB i IBnGR. Ich twórcy nie mogą się porozumieć, by stworzyć jeden kodeks. Tymczasem ich analiza, autorstwa Andrzeja Mikosza, radcy prawnego z kancelarii Weil, Gotshal & Manges, sugeruje, że oba dokumenty można traktować jako uzupełniające się. Sugerowano możliwość połączenia obu projektów.

— Oba projekty to działanie we właściwym kierunku. Żaden z nich nie jest jednak wersją ostateczną — mówi Andrzej Mikosz.

Analiza, która powstała na zamówienie komisji skarbu, wskazuje różnice między projektami. Silniejsze poparcie instytucji rynkowych ma projekt IRB, sporządzony przez szeroki zespół prawniczy i konsultowany wśród spółek publicznych. Analiza wskazuje, że jego celem jest uzupełnienie luk lub interpretacja przepisów kodeksu spółek.

— Jest to wada, gdyż wykładnia prawa należy do sądów, a nie środowiska rynkowego. Wynika ona z faktu, że pierwotnie był on tworzony jako zbiór norm, który miałby stanowić podstawę do rozstrzygnięć sądowych w sporach korporacyjnych — wskazuje autor analizy.

Z kolei projekt IBnGR konsultowany był w środowisku akademickim i inwestorskim. Jego celem jest ustalenie standardów pozwalających poddać spółkę ocenie co do stosowania dobrych praktyk. „Projekt IBnGR porusza kwestie związane z zagadnieniem władztwa korporacyjnego, które pomija projekt IRB” — czytamy w analizie.

— Na niekorzyść obu projektów można zapisać to, że ich twórcy nie postarali się o poparcie środowiska inwestorskiego, np: KNUiFE lub ZMiD. Tymczasem OFE stanowią znaczący czynnik promocji dobrych praktyk CG — dodaje radca WG&M.

„Wydaje się wysoce zasadne połączenie wysiłków obu ośrodków, tym bardziej że ich dorobek merytoryczny trudno uznać za konkurencyjny. Ma on raczej charakter komplementarny” — czytamy w analizie Andrzeja Mikosza.

— Na obecnym etapie połączenie byłoby bezcelowe. Nie zaprzeczam jednak, że oba projekty mogą stanowić podstawę dla nowego projektu — mówi prof. Grzegorz Domański, przewodniczący Komitetu Dobrych Praktyk skupiającego ekspertów zaproszonych do współpracy przez IRB.