Prokom ma wyemitować obligacje za 250 mln zł
Prokom od dłuższego czasu przymierza się do emisji obligacji zamiennych na akcje. Wiele wskazuje na to, że zostaną one uplasowane na rynkach w Londynie i Nowym Jorku. Wartość emisji, której organizacją zajmuje się konsorcjum banków z PKO BP na czele, ma wynieść 250 mln zł.
Według nie potwierdzonych informacji wartość emisji obligacji zamiennych gdyńskiego Prokomu ma sięgnąć 250 mln zł. Organizacją tego przedsięwzięcia zajmie się konsorcjum banków pod przewodnictwem PKO BP. Emisja może być uplasowana na rynkach w Londynie i Nowym Jorku. Uzyskane środki giełdowa spółka IT ma przeznaczyć na inwestycje internetowe, m.in. finansowanie centrów danych prowadzonych przez spółkę Incenti, założoną wspólnie z TP SA.
Inwestycje w przyszłość
Część pieniędzy może natomiast zostać przeznaczona na objęcie akcji Otwartego Rynku Elektronicznego, spółki zarządzającej internetową platformą wymiany handlowej Marketplanet.
Na razie jednak ta spółka nie ma statusu prawnego — jest w trakcie rejestracji. Właścicielem firmy jest w całości TP SA. Prokom, SAP (dostawca oprogramowania) i dwa banki mają objąć część akcji. TP SA zatrzyma kontrolny pakiet udziałów.
— Liczymy, że proces rejestracji zamknie się do końca wakacji. Zaraz potem do grona właścicieli dołączą firmy, które otrzymały opcje na akcje — mówi Konrad Makomaski, prezes ORE.
Nie wiadomo jeszcze, które banki mogą objąć akcje tej platformy handlowej. Z naszych informacji wynika, że jednym z nich będzie Pekao SA.
— Platforma będzie też otwarta dla innych firm. Przedsiębiorstwa, które zdecydują się na korzystanie z naszych usług, mogą otrzymać opcje na objęcie udziałów — obiecuje szef ORE.
Centra spokoju
Część środków z emisji obligacji może też zostać przeznaczona na finansowanie działalności Incenti, spółki zarządzającej usługami outsourcingowymi oraz centrami danych, w której Prokom ma 49 proc., a TP SA 51 proc. udziałów. Kapitał spółki wynosi obecnie 50 mln zł. Początkowo firmy planowały wydać na uruchomienie centrów 30-40 mln zł, w następnych latach firma może jednak potrzebować dofinansowania, gdyż z dostępnych powszechnie analiz wynika, że usługi outsourcingowe nie będą przynosiły zysków jeszcze przez 2-3 lata.