PROKOM TAKŻE WEJDZIE DO PKM

Krzyżanowski Tomasz, Sroka jarosław
opublikowano: 1999-08-13 00:00

PROKOM TAKŻE WEJDZIE DO PKM

Rośnie grupa przedsiębiorstw, które mają wspierać rozwój telewizji katolickiej

ZACHODNI PARTNER: Waldemar Gasper, przyszły szef Telewizji Familijnej ujawnia, że trwają rozmowy o wejściu do stacji kolejnego partnera, tym razem z Zachodu. W grę wchodzi koncern telewizyjny. fot. Agencja GW

Konsorcjum Polski Koncern Medialny, które zajmie się rozwijaniem kościelnej stacji telewizyjnej, ma już pięciu uczestników. Poza Polskimi Sieciami Energetycznymi, KGHM i Polskim Koncernem Naftowym są wśród nich PZU i giełdowy Prokom.

Telewizyjne plany wszystkich pięciu firm zaowocowały utworzeniem luźnego konsorcjum — Polskiego Koncernu Medialnego. Jego członkowie i przyszli udziałowcy Telewizji Niepokalanów (która zmieni nazwę na Telewizję Familijną) mają objąć około 50 proc. udziałów w podniesionym kapitale tej stacji.

Każda z firm miałaby przejąć taki sam 10-procentowy pakiet akcji. Pozostała część zostanie (zgodnie z zapisami koncesji) w rękach zakonu franciszkanów, który jest obecnym właścicielem Telewizji Niepokalanów. Wartość każdego z 10-proc. pakietów jest szacowana na około 20 mln zł. Inwestycje w rozwój Telewizji Familijnej będą przebiegać w kilku etapach, a pierwsze i największe wydatki pochłoną 400 mln zł.

Prokom w mediach

Decyzja o przekształceniu TN zapadła już w 1996 r., ale prace na ostro ruszyły dziesięć miesięcy temu. Dodatkowego przyspieszenia nabrały po wizycie Jana Pawła II.

Wśród pięciu firm, które mają współtworzyć PKM, dziwi tylko jedna nazwa: Prokom. O ile reszta firm albo znajduje się w rękach państwa, albo mimo prywatyzacji pozostaje pod kontrolą państwa, o tyle głośny ostatnio Prokom był od początku firmą prywatną. Tyle, że jej wzloty i upadki są ściśle związane ze sferą publiczną.

Gdyńska firma, kontrolowana przez Ryszarda Krauze, prowadzi szereg projektów informatycznych dla administracji i firm państwowych. Najgłośniejszy z nich to ślimaczący się projekt w ZUS-ie.

Niewykluczone, że w tle zaangażowania się Prokomu w PKM są nadzieje na zdobycie umów informatycznych w PSE i PKN. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że Prokom wygrał już przetarg na komputeryzację innego członka PKM — PZU.

Zresztą zaangażowanie w telewizję nie byłoby pierwszą inwestycją Prokomu w branży medialnej. Komputerowy potentat ma około 30 procent udziałów Agencji Reklamowej Plus, która finansuje działalność katolickiego Radia Plus. Szefem Telewizji Familijnej ma zostać Waldemar Gasper, obecny członek zarządu agencji.

— Telewizja Familijna przedstawi widzowi pełną ofertę programową. Planujemy tworzenie kanałów tematycznych, np. papieskiego. A za kilka lat chcemy być ogólnopolskim naziemnym nadawcą telewizyjnego sygnału cyfrowego — zapowiada Waldemar Gasper.

Burza trwa nadal

Wiadomo, że nie wszyscy są zachwyceni angażowaniem się wielkich konglomeratów gospodarczych w branżę medialną. Po naszej publikacji Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD i zarazem przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego zażądał wyjaśnień od zarządu KGHM, który wcześniej deklarował, że będzie ograniczał swoją dodatkową działalność.

W odpowiedzi prezes zarządu Marian Krzemiński stwierdził, że „zarząd KGHM rozważa różne możliwości zaangażowania wykorzystania potencjału infrastruktury stacjonarnej swoich aktywów telekomunikacyjnych”. Poseł chce teraz, by zarząd miedziowego koncernu odpowiedział, jakie ewentualne zobowiązania i korzyści może odnieść KGHM po zaangażowaniu się w PKM. Cała sprawa nabiera coraz bardziej politycznego podtekstu. Poseł Zbrzyzny uważa, że Telewizja Familijna ma być wykorzystana jako narzędzie w nadchodzących wyborach prezydenckich i parlamentarnych.

Możesz zainteresować się również: