Czy prokurator, prowadzący
śledztwo w sprawie Digit
Serve, dostał łapówkę
od Bogusława Bagsika?
Sprawdzą to organy
ścigania z Krakowa.
Pogłoski o rzekomej łapówce, jaką Bogusław Bagsik miał wręczyć prokuratorowi Radosławowi Skibie, prowadzącemu śledztwo w sprawie afery Digit Serve (DS), nie pozostaną bez echa. Sprawą zajął się krakowski oddział Biura do spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej.
— Kilka tygodni temu Centralne Biuro Śledcze przekazało tam pewne dokumenty i informacje. Po ich wstępnym sprawdzeniu wszczęto postępowanie w sprawie korupcji funkcjonariuszy publicznych — ujawnia nasz informator.
Krakowscy śledczy zareagowali więc inaczej niż przełożeni Radosława Skiby z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, którzy z góry ocenili te informacje jako nieprawdziwe.
— Ktoś to wreszcie wyjaśni —mówią pokrzywdzeni klienci DS.
Wcześniej chcieli, by nadzór nad śledztwem przejął Zbigniew Ćwiąkalski jako prokurator generalny. Na jego zlecenie sprawie przyjrzała się Prokuratura Apelacyjna w Warszawie i oceniła, że tempo śledztwa, prowadzonego od roku i trzech miesięcy, jest prawidłowe.
Tymczasem w także opisywanej przez "PB" aferze Interbroka, innej spółki z rynku forex, która upadła z wielkim hukiem, taki właśnie czas wystarczył do skierowania do sądu aktu oskarżenia. Przy czym sprawa dotyczyła znacznie większej liczby pokrzywdzonych klientów (prawie 900) i o wiele wyższych wpłaconych przez nich kwot (do kasy spółki wpłynęło ponad 700 mln zł).