Prokuratura Okręgowa w Katowicach nadal sprawdza Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjne Colloseum. Na liście podejrzanych znajduje się już 17 osób. Pierwsze akty oskarżenia, m.in. w sprawie wyłudzenia przez KFI 345 mln zł od BZE, mogą trafić do sądu jeszcze w tym roku.
Kilkadziesiąt osób pozostaje w sferze zainteresowań Prokuratury Okręgowej w Katowicach i Centralnego Biura Śledczego. Sprawdzane są rozległe interesy, jakie prowadziło Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjne Colloseum (KFI) z Ornontowic oraz firmy z nim powiązane. Marek Wójcik, naczelnik wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Katowicach, ujawnił, że na liście podejrzanych jest już 17 osób, m.in. Józef J., główny udziałowiec KFI, Piotr W., wiceprezes KFI, oraz Roman N., główny księgowy Będzińskiego Zakładu Elektroenergetycznego (BZE). Za szefami Colloseum rozesłano międzynarodowe listy gończe.
Zdaniem Marka Wójcika, śledztwo dotyczące KFI jest wielowątkowe. Prokuratura rozważa wyłączenie niektórych spraw, by jeszcze w tym roku skierować do sądu akt oskarżenia w sprawie wyłudzenia przez KFI 345 mln zł od BZE. Pieniądze z BZE wpłynęły na konta KFI i osób powiązanych, a miały trafić do Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
Siedziba spółki (zameczek w Ornontowicach koło Gliwic) jest zamknięta na głucho. Wejścia pilnuje ochroniarz. Z informacji od niego uzyskanych wynika, że przedstawiciele KFI pojawiają się sporadycznie, tylko po to, aby odebrać pocztę. W firmie wyłączone są telefony.
— Nie została ogłoszona upadłość KFI Colloseum — mówi Anna Janicka-Łęcka, przewodnicząca X Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Katowicach.
Z naszych informacji wynika, że nawet nie wpłynął taki wniosek.
— Spółka nadal działa. Ograniczyła zatrudnienie. Zajmuje się rewindykacją należności — mówi Leszek Goławski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.
KFI oraz Józef J. mieli kontrolne pakiety akcji w hutach Ferrum i Pokój, giełdowym Energomontażu Północ oraz lubelskiej firmie Prim. Przedstawiciele KFI zasiadali też w licznych radach nadzorczych.
W zarządzie Huty Pokój w Rudzie Śląskiej uzyskaliśmy informacje, że KFI nie ma już akcji huty. Jesienią ubiegłego roku pakiet kontrolny 62,13 proc. przejęła od KFI Grupa Kapitałowa Colloseum, spółka zarejestrowana w 1998 r. Józef J. ma w niej 30 proc. akcji, pozostałe należą do jego rodziny i innych osób fizycznych. Zmieniła się też rada nadzorcza (RN) Huty Pokój. Pod koniec lipca 2002 r. na polecenie prezesa Józefa J. zostali do niej powołani Boris Bannai z Tel Awiwu (przewodniczący RN), Nina Chedia z Moskwy oraz Tomasz Kwiatkowski (szwagier prezesa Józefa J.). KFI zbyło też udziały w lubelskiej spółce Prim, produkującej rury preizolowane dla przemysłu ciepłowniczego.
— KFI sprzedało pakiet 48 proc. akcji spółce Węglostal w październiku 2001 r. — mówi Julian Rakoczy, prezes Prim.
Według naszych informacji, Węglostal to także firma powiązana z Józefem J.
Nic nie zmieniło się w akcjonariacie Energomontażu Północ. Prezes J. wciąż ma 7,35 proc. akcji. Wraz z innymi osobami fizycznymi może on dysponować 20-proc. pakietem. Jednak tu decydujący głos należy do Ryszarda Opary, który ma 49,24 proc. akcji.
Józef J. wraz z KFI nadal ma 9,35 proc. akcji giełdowej Huty Ferrum. Do Piotra W., wiceprezesa KFI, należy12,38 proc., a powiązana Huta Pokój ma w niej 5,95 proc. 19 września na NWZA Huty Ferrum zostanie uzupełniony skład RN. Zbigniew Nita, który kilka lat był jej członkiem, złożył rezygnację w związku z tym, że został przewodniczącym RN Polskich Hut Stali. Nadal w radzie huty zasiada Józef Jędruch, dyrektor do spraw restrukturyzacji KFI, stryj Józefa J. głównego udziałowca KFI.