Promesy nie wiążą gmin

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2002-02-05 00:00

Z wczorajszego wyroku NSA wynika, że gmina może swobodnie przekazać swój grunt np. w dzierżawę dowolnemu podmiotowi, mimo że wcześniej już obiecała jego użytkowanie komu innemu.

4 lutego 2002 r. Naczelny Sąd Administracyjny rozwiał wątpliwość, czy gmina może dowolnie dysponować swoją nieruchomością gruntową w przypadku, gdy wcześniej wydała promesę (przyrzeczenie) oddania jej w użytkowanie przedsiębiorcy. Okazuje się, że mimo wydania promesy na rzecz określonego podmiotu, gmina nie musi się z tego przyrzeczenia wywiązać. Grunt będący jej własnością może swobodnie przekazać, komu zechce. Zdaniem NSA, takie działanie jest zgodne z prawem.W takiej sytuacji pokrzywdzony przedsiębiorca może jedynie dochodzić odszkodowania na drodze procesu cywilnego. Ten wyrok jest niekorzystny dla firm, ponieważ podważa skuteczność gminnych promes.

Tylko obietnice

Spółdzielnia Mieszkaniowa Ursynów użytkuje gminne grunty. Jednak prawo do użytkowania nie zostało spisane w formie aktu notarialnego. W 1992 r. spółdzielnia zawarła z gminą porozumienie, na mocy którego gmina Ursynów wydała spółdzielni promesę, w której zobowiązała się do podpisania aktu stwierdzającego użytkowanie gruntu przez spółdzielnię. Jednak nim doszło do zawarcia tego aktu notarialnego, gmina oddała w dzierżawę część gruntu objętego wcześniejszą promesą innemu przedsiębiorcy. Ponadto nie poinformowała o tym spółdzielni. Nowy dzierżawca wybudował na terenie pawilon handlowy. Nie pogodziła się z tym spółdzielnia mieszkaniowa. Jednak odwołania do burmistrza gminy Ursynów oraz wojewody mazowieckiego nie przyniosły efektów. W końcu spółdzielnia wniosła skargę do NSA. Przedstawiciel spółdzielni dowodził, że gmina nie miała prawa oddać gruntu w dzierżawę komuś innemu, ponieważ wcześniej wydała promesę na rzecz spółdzielni.

Liczy się własność

Wczoraj NSA nie podzielił argumentów przedstawicieli spółdzielni.

— Z prawnego punktu widzenia podpisanie przez gminę umowy dzierżawy było zgodne z prawem, ponieważ to ona jest wpisana do księgi wieczystej jako właściciel. Dlatego może gruntem dysponować. Niestety z moralnego punktu widzenia takie postępowanie należy uznać za niewłaściwe — mówi Alicja Plucińska-Filipowicz, sędzia NSA.

Teraz spółdzielnia może jedynie na drodze powództwa cywilnego dochodzić odszkodowania od gminy za niewywiązanie się z promesy.