Prosty PIT dla Kowalskiego

Ustawa o PIT zostanie podzielona na trzy koszyki: o podatkach osobistych, działalności gospodarczej i zyskach kapitałowych. To plan fiskusa na ten rok

2016 r. w podatkach przyniósł wysyp uszczelek nalepianych na ustawę o VAT. W 2017 r. w ramach kontynuacji uszczelniania systemu podatkowego Ministerstwo Finansów przygotowało serię ostrzeżeń o agresywnych optymalizacjach podatkowych, solidny tunning przeszła też ustawa o CIT, która w nowym kształcie obowiązuje od początku stycznia 2018 r. Historyczną zmianą w nowej ustawie jest podzielenie przepisów na dwa koszyki: dotyczące opodatkowania zysków operacyjnych i opodatkowania zysków kapitałowych.

NAJTRUDNIEJSZA USTAWA:
Wyświetl galerię [1/2]

NAJTRUDNIEJSZA USTAWA:

Maciej Żukowski, dyrektor departamentu podatków dochodowych MF, uważa, że ustawa o PIT jest bardziej skomplikowana niż vatowska. Dlatego przepisy trzeba tak uprościć, żeby były zrozumiałe dla przeciętnego podatnika. Marek Wiśniewski

Dotychczasowy brak tego podziału był jedną z głównych przyczyn erozji bazy dochodu podatkowego w Polsce. Plany na 2018 r. zakładają dalszy monitoring szczelności podatkowej i nakładanie łatek na przepisy, gdy zajdzie potrzeba (a raczej na pewno tak się stanie, bo kreatywność speców od optymalizacji podatnych jest duża), ale aktywność resortu przesunie się w stronę innych zagadnień związanych nie ze ściganiem i nadzorem, ale upraszczaniem i — uwaga — wspieraniem przedsiębiorczości. Brzmi jak oksymoron, bo fikus znajduje się na końcu listy instytucji kojarzonych z aktywnością prorozwojową, niemniej resort finansów chce zaprezentować się w tym roku od zupełnie innej strony.

Przebudowa PIT

Ministerstwo jest już po wewnętrznych naradach i ustaleniach i ma ogólny zarys tego, co chce zrobić. A plany są naprawdę imponujące. Zakładają m.in. całkowitą przebudowę ustawy o podatkach osobistych. — Marzy mi się prosta ustawa i PIT — mówi Maciej Żukowski, dyrektor departamentu podatków dochodowych MF. Dzisiaj tekst jednolity ustawy z 25 lipca 1991 r. to kilkadziesiąt stron przepisów plus dodatki. Jest w niej wszystko: podatek dochodowy od osób fizycznych, działalność gospodarcza, emerytury i renty, leasing, zyski kapitałowe i stawki amortyzacyjne, czyli kompletny miszmasz.

Pomysł na uproszczenie PIT polega na odseparowaniu go od opodatkowania zysków kapitałowych i zysków z działalności gospodarczej, czyli de facto podział opodatkowania dochodów na trzy koszyki. — Ustawa o PIT jest chyba jedną z najtrudniejszych ustaw podatkowych w Polsce; wydaje mi się, że bardziej skomplikowaną nawet niż VAT. Naszym celem jest uproszczenie przepisów. Chcemy napisać prostą ustawę dla pracownika uzyskującego dochody ze stosunku pracy bądź umowy-zlecenia. Nie ma powodu, żeby znajdowały się w niej przepisy dotyczące leasingu czy zasad amortyzacji — wyjaśnia Maciej Żukowski.

Następnie plan zakłada wyciągnięcie z PIT działalności gospodarczej, gdyż resort uważa, że co do zasady, niezależnie od formy prowadzenia działalność gospodarcza powinna być opodatkowana w taki sam sposób. Są przedsiębiorstwa prowadzone przez osobę fizyczną, które prowadzą biznes na takich samych zasadach jak spółki z o.o. Mają takie same zyski, takie same koszty, reguły amortyzacji. Według resortu wszyscy powinni podlegać pod podatek od zysków. W trzecim koszyku znajdą się przepisy dotyczące danin od zysków kapitałowych.

Zmiany w przepisach

Nie jest jeszcze przesądzone, czy coś i na ile zmieni się w posegregowanych na nowo przepisach. W przypadku osób fizycznych raczej niewiele. Tu marchewką ma być prosty PIT do wypełnienia przez każdego na koniec roku. Ciekawie robi się natomiast w przypadku jednoosobowych biznesów, ponieważ po wydzieleniu z PIT znajdą się w tym samym koszyku co mali podatnicy, którzy od początku 2017 r. płacą 15-procentowy CIT.

— Jeśli całość działalności obejmiemy jednolitymi przepisami, to instytucja małego podatnika powinna znaleźć zastosowanie wobec jednoosobowych działalności — stwierdza Maciej Żukowski.

Nie ma jeszcze decyzji co do zmian w przepisach o podatku od zysków kapitałowych po wydzieleniu ich do osobnego koszyka. Rynek kapitałowy od dawna apeluje o zniesienie podatku Belki przynajmniej od zysków giełdowych. Z naszych informacji wynika, że resort finansów prowadzi rozmowy na ten temat z GPW.

Być może w związku z zaplanowanym na przyszły rok startem Pracowniczych Programów Kapitałowych, które mają stać się jednym z ważnych czynników przywracających życie na warszawskim parkiecie, uda się do zmian doprowadzić. Jednak Maciej Żukowski przekonuje, że jest za wcześnie na jakiekolwiek dywagacje na temat tego podatku.

IP Box na 5 proc.

Po uporządkowaniu spraw w PIT resort chce zabrać się za przepisy wspierające przedsiębiorczość, głównie małe i średnie firmy. Chodzi o to, żeby od strony podatkowej pociągnąć temat ustawy o promowaniu innowacyjności. Od 2018 r. przedsiębiorcy mogą wrzucić w koszty 100 proc. wydatków na badania i rozwój. Fiskus chce zrobić krok dalej i zaoferować specjalne preferencje dla firm, które nie tylko ponoszą nakłady na B+R, ale patentują i wdrażają wymyślone rozwiązania w kraju.

Dzisiaj przedsiębiorca, który opatentuje pomysł, software, generalnie prawo majątkowe czy dobro intelektualne i wdroży je produkcyjnie, w Polsce nie może liczyć na nic więcej niż ewentualnie słowa uznania. Tymczasem na świecie dość powszechnie stosowane są rozwiązania zwane pod różnymi nazwami: IP Box (Intelectual Property box regime), Innovation Box czy Patent box, w ramach których lokalne systemy podatkowe oferują rozmaite korzyści z tytułu komercjalizacji innowacyjnych rozwiązań.

Przykładowo w Holandii jest to procentowy podatek od zysku w wysokości 5 proc. (wkrótce wzrośnie do 7 proc.). Węgrzy zwalniają z podatku połowę przychodu z innowacyjnej działalności, co sprowadza efektywną stawkę podatku do 4,5 proc. Na podobne benefity może liczyć firma zakwalifikowana do IP box w Hiszpanii, z tym, że efektywna stawka jest tu znacznie wyższa i wynosi 15 proc. W Belgii jest to 5,1 proc., w sąsiednim Luxemburgu 5,76 proc., a w Wielkiej Brytanii 10 proc.

— Nie możemy doprowadzić do sytuacji, że polskie firmy będą centrami R&D, a całe wytworzone przez nie dobro będzie wyjeżdżało za granicę, gdzie zostanie skomercjalizowane. Chcemy promować wytwory polskiej myśli technicznej i innowacyjności, patenty, znaki użytkowe, software, know- -how. W całym cyklu: od wymyślenia przez komercjalizację po produkcję proponujemy zastosować do zysków preferencyjną stawkę podatkową — mówi Maciej Żukowski. Cała sztuka polega na tym, żeby tak napisać przepisy, aby były zgodne z unijnymi regulacjami w zakresie konkurencji podatkowej.Komisja Europejska jest bardzo drażliwa na tym punkcie, podobnie jak OECD. — Nie chcemy w sposób nieuczciwy ściągać do nas inwestorów, ale też chcemy zaoferować im bardzo atrakcyjną stawkę od zysku osiąganego z tytułu wdrożonego innowacyjnego rozwiązania — podkreśla Maciej Żukowski. Prace nad ustawą są na etapie koncepcji, zatem jest jeszcze za wcześnie na podawanie docelowej wysokości podatku, ale, jak mówi Maciej Żukowski, 5 proc. to byłby atrakcyjny dla inwestorów poziom daniny.

OKIEM EKSPERTA

O to apelowaliśmy

MARIUSZ KORZEB, ekspert podatkowy Pracodawców RP

Wszystko wskazuje na to, że priorytet w postaci uszczelniania systemu podatkowego powinien być zastąpiony nowymi priorytetami, czyli upraszczaniem prawa podatkowego oraz wdrażaniem ulg dla inwestujących przedsiębiorców. Nadszedł więc czas na zachęcanie firm do płacenia podatków, a pomoże w tym naprawianie prawa i uatrakcyjnianie działalności gospodarczej z podatkowego punktu wiedzenia. Jeżeli MF zamierza przyznać ulgi podatkowe za wdrażanie przez przedsiębiorców innowacyjnych rozwiązań, patentów itp., to tylko należy temu przyklasnąć. Przy właściwym uregulowaniu takich instrumentów wsparcia można bowiem osiągnąć sukcesy podobne do procesu uszczelniania systemu podatkowego, czyli zwiększenia dochodów budżetu państwa. Jeżeli MF rzeczywiście planuje takie ulgi to oznacza, że wsłuchuje się w głos środowisk przedsiębiorców. Także nasza organizacja o to apelowała.

Dobry pomysł, ale…

RENATA DŁUSKA, doradca podatkowy, partner w kancelarii MDDP

Obecna ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych rzeczywiście jest obszerna i skomplikowana. Wydzielenie z niej wszelkich kwestii dotyczących indywidualnych działalności gospodarczych należy uznać za dobry pomysł, ponieważ dzięki temu zabiegowi doszłoby do jej porządkowania. Osoby uzyskujące dochody z umów o pracę, umów zlecenia i o dzieło miałyby ustawę łatwiejszą w odbiorze i rozumieniu. Pytanie jednak, jak cała ta akcja zostanie przeprowadzona i jaki ostateczny kształt przybiorą przepisy. Podkreślę, że ostatnie zmiany w ustawie o CIT powodują wiele problemów praktycznych. Nawet doradcy podatkowi mają kłopoty z rozumieniem i stosowaniem niektórych wprowadzonych zmian. Oby podobnie nie stało się z „reformą” podatku PIT.

WSZYSTKO O PIT NA PIT.PL>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Prosty PIT dla Kowalskiego