Manifestacja przed siedzibą dyrekcji Mondi Świecie SA przebiegała pod hasłem "Nie mówimy +dajcie+, ale kategorycznie mówimy +nie zabierajcie+". Nikt z zarządu zakładu nie wyszedł do zebranych przed budynkiem.
Zdaniem protestujących, zarząd firmy stara się obniżyć ich realne wynagrodzenia poprzez próby pozbawienia niektórych świadczeń socjalnych, gwarantowanych umową prywatyzacyjną i wyższe niż w innych zakładach koncernu normy wydajności.
"To spowoduje około 28-proc. obniżenie realnego rocznego wynagrodzenia pracowników" - napisano w petycji adresowanej do szefa rady nadzorczej Mondi Świecie SA.
Protestujący podkreślili w swoim piśmie, że od chwili przejęcia zakładu w Świeciu przez Mondi, wydajność produkcji w przeliczeniu na jednego pracownika podwoiła się. Jednocześnie działające w zakładzie związki zawodowe starały się nie eskalować żądań płacowych, co sprawiło, że świecki zakład ma jeden z najniższych procentowo wskaźników udziału kosztów personalnych w grupie Mondi.
Zarząd Mondi Świecie SA nie odniósł się w piątek do postulatów protestujących.
"Ze względu na brak porozumienia z organizacjami związków zawodowych w kwestii przyrostu wynagrodzeń w 2009 roku, prowadzimy mediacje w ramach sporu zbiorowego. Jednocześnie proszę o uszanowanie wewnętrznego charakteru rozmów w tym zakresie, co oznacza, że nie chcielibyśmy prowadzić komunikacji z pracownikami poprzez środki masowego przekazu" - napisał Maciej Kunda, prezes Mondi Świecie SA w oświadczeniu przekazanym PAP.
Mondi Świecie SA jest częścią Grupy Mondi, która powstała z połączenia Grupy Frantschach oraz Mondi Packaging Europe. Produkuje rocznie ok. 800 tys. ton papieru dla przemysłu wytwarzającego tekturę falistą i worki papierowe.