Branża ubezpieczeniowa doczekała się nowego gracza — ze sprzedażą polis ruszył w Polsce jeden z największych ubezpieczycieli świata: Prudential. Cel, który stawia przed sobą, jest ambitny — za kilka lat chce dołączyć do czołówki rynku życiowego, a Polska ma się stać dla brytyjskiej firmy ważnym punktem na mapie świata.
— Nasza inwestycja jest długoterminowa. W Azji budowaliśmynaszą pozycję przez 30 lat. W Polsce nie oczekujemy sukcesu po roku, tylko po 7-10 latach — mówi Rob Devey, prezes Prudential UK & Europe.
Prudential Polska nie musi się więc śpieszyć, tylko skoncentrować się najpierw na zdobyciu przyczółka, a potem na dalszej ekspansji. Dlatego rusza z jednym oddziałem i około 100 agentami. Docelowo ma mieć 10 placówek i 350 agentów. Brytyjska firma zapowiadała, że jej głównym atutem będą innowacyjne produkty, idące pod prąd rynkowym trendom. W segmencie życiowym w Polsce dominują polisy inwestycyjne, charakteryzujące się dużym ryzykiem ubezpieczającego. Dlatego też Prudential odkurzył tzw. endowmenty (polisy na życie i dożycie), które polał gęstym brytyjskim sosem i będzie sprzedawał w Polsce pod nazwą premiopolis.
— Nasz produkt będzie gwarantował klientom bezpieczeństwo ubezpieczenia na życie z elementem inwestycyjnym, zbliżonym do popularnych w Polsce ubezpieczeń unitlinked — mówi Abhishek Bhatia, prezes Prudential Polska.
Pod nazwą premiopolisa kryje się co najmniej 10-letnie ubezpieczenie na życie i dożycie ze składką regularną i ochroną zgromadzonego kapitału. Składka będzie inwestowana w dwa specjalnie powołane subfundusze (konserwatywny i zrównoważony), które Prudential na start zasilił blisko 300 mln zł. Zysk z inwestycji będzie dopisywany do polisy w corocznych premiach. Nie ma żadnych certyfikatów lub jednostek uczestnictwa.
Choć subfundusze będą zarządzane z Londynu, to Brytyjczycy chcą, by część pieniędzy z polskiego biznesu była inwestowana nad Wisłą. Dlatego interesują się także naszym rynkiem akcyjnym. Według Roba Deveya, zainwestowali na nim 100 mln GBP i planują zwiększyć kwotę. Jeśli do tego doliczymy 150 mln zł wydanych na samo wejście na rynek i kapitał w subfunduszach, to brytyjski gigant przeznaczył na zaistnienie na polskim rynku ponad 900 mln zł. Wyróżnikiem premiopolisy na rynku mają być niskie opłaty (Prudential nie będzie np. pobierał opłat za zarządzenie aktywami, jeśli inwestycje w danym roku nie przyniosą zysku) oraz pakiet rodzajów ryzyka, np. polisa od ciężkich chorób czy też trwałej niezdolności do pracy. W ofercie firma ma także standardowe polisy terminowe.
Zdaniem Marcina Mazurka, analityka Inteliace Research, szczegóły dotyczące premiopolis mają drugorzędne znaczenie, o sukcesie lub porażce debiutanta w Polsce zdecyduje sprawność sieci dystrybucji.
— Na rynku życiowym najważniejsza jest sprzedaż, a nie produkty — podkreśla analityk. Zwraca uwagę na to, że Prudential zdecydował się na budowanie sieci wyłącznej, potrzebującej dużej liczby produktów do pokazania klientom. Tymczasem na razie jego oferta jest skromna.