Perspektywy dla inflacji nie są tak dobre, jak wcześniej przewidywano. Wskaźnik CPI w 2007-2008 roku będzie oscylować między 2,5-3 proc. - poinformował w środę wiceprezes Narodowego Banku Polskiego Jerzy Pruski.
Wskaźnik CPI (Consumer Price Index) - najpopularniejsza na świecie miara inflacji - jest to indeks wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych. Jest średnią ważoną cen towarów i usług nabywanych przez przeciętne gospodarstwo domowe.
"Inflacja jest nadal bardzo niska, ale perspektywy nie są tak dobre, jak wcześniej przewidywaliśmy. Otoczenie przynosi mniej czynników korzystnych dla utrzymania niskiej inflacji" - powiedział Pruski na seminarium Euromoney w Wiedniu.
"Obecnie mamy istotny wzrost zatrudnienia i dużą migrację na zachód. Poprzez te dwa czynniki doświadczamy bardzo trudnej sytuacji na rynku pracy. Nadal wzrost płac jest umiarkowany" - dodał.
Dodał, że globalne czynniki sprzyjające obniżaniu się inflacji w Polsce zaczynają ulegać redukcji.
"W 2007-2008 roku inflacja będzie oscylować między 2,5 - 3 proc." - dodał.
Wiceprezes NBP zwrócił uwagę na olbrzymie przyspieszenie zaciągania nie tylko kredytów dla ludności, ale także dla przedsiębiorstw. (DI, PAP)