Spotkanie w kultowej Rotundzie PKO BP miało charakter zapowiedzi tego, co latem wydarzy się na Podkarpaciu. Otwierając wydarzenie Jarosław Sroka, członek zarządu KI Next, szef rady programowej Carpathian Startup Fest zwrócił uwagę na świeżość inicjatywy, która wyznacza nowe trendy w polskim ekosystemie innowacji. Chcąc uniknąć korporacyjnych zapożyczeń i makaronizmów - kick off - wymyślił autorską definicję tej inicjatywy, określając ją mianem przebiśniegu start-upowego.
Spotkania inauguracyjne poprzednich edycji festiwalu były organizowane w Rzeszowie. Jarosław Sroka zaproponował start tegorocznego "carpathiana" w Warszawie w formule krótkich debat z ważnymi postaciami polskiego ecosystemu startupowego.
Rzeszów na mapie innowacji
Carpathian Startup Fest zdążył wpisać się w krajobraz imprez dla młodych przedsiębiorców technologicznych i inwestorów. Według raportu Fundacji Startup Poland „Polskie Startupy 2024”, prawie połowa wskazała Carpathian Startup Fest jako wydarzenie, w którym brali udział lub planują uczestniczyć. To najlepszy wynik w kraju.
Organizatorem przedsięwzięcia jest Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego (RARR). Jej prezes, Mariusz Bednarz, podkreślał w Warszawie, że siłą festiwalu jest nie tylko rywalizacja o nagrody finansowe, ale przede wszystkim merytoryczna debata o kondycji branży.
- Tam można spotkać właściwie największych, którzy przeszli tę drogę. To czas na wymianę poglądów o konkretach – mówił Mariusz Bednarz.
Inauguracja CSF to równocześnie start konkursu dla startupów Puls Up. W tym roku, po raz drugi współorganizuje go Puls Biznesu, wspólnie z RARR.
Głos zwycięzców
W 2025 r. zwycięzcą konkursu Puls Up towarzyszącego festiwalowi była spółka Genotic. Jej prezes Grzegorz Warzecha przyznał, że nagroda i obecność na scenie ułatwiły późniejsze rozmowy z inwestorami.
- Działamy w świecie farmaceutycznym, projektujemy leki onkologiczne dla korporacji z USA, Japonii czy Chin. Jeśli chodzi o klientów, w Polsce mamy ich niewielu, więc przełożenia jeden do jednego nie było. Ale dla projektów z szerszym gronem odbiorców w Polsce to znakomite miejsce – mówił współzałożyciel Genotica.
Dla Konrada Latkowskiego z firmy Riffsec, która na ubiegłorocznej imprezie zajęła drugie miejsce, Carpathian był momentem wyjścia z szafy i szansą na udowodnienie rynkowi, że zaawansowane cyberbezpieczeństwo może i powinno być skierowane także do sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP).
- Projekt ma typowy startupowy poślizg. Miał ruszyć w listopadzie, ruszy w marcu, ale pracujemy intensywnie. Wiele osób mówiło, że się nie uda i firmy nie będą płacić za cyberbezpieczeństwo, a my udowadniamy, że jest inaczej – mówił Konrad Latkowski.
Koniec hypu AI, czas na weryfikację
W rozmowie Jarosława Sroki z inwestorkami Moniką Borowiecką z Tangent Line VC i Luizą Nowacką z Vinci poruszono temat sztucznej inteligencji. Ekspertki przyznały, że na rynku panuje przesyt prostymi rozwiązaniami. Obecnie najbardziej interesujące dla funduszy są projekty dysponujące unikalnymi, własnymi bazami danych oraz te, które potrafią połączyć oprogramowanie ze sprzętem.
- Brakuje jednak spółek, które wychodzą poza polskie rynki z sukcesem – zaznaczyła Luiza Nowacka.
- Mało start-upów wygra jako czyste AI startups, bo nie mamy tyle pieniędzy co USA czy Chiny. Powinniśmy szukać niszy: cyberbezpieczeństwo, hardware, deep learning. Często to, co nazywają AI, to po prostu deep learning, ale AI lepiej brzmi w prezentacji – powiedziała Monika Borowiecka.
