Złe nastroje na Wall Street to rezultat rosnących obaw o przedłużający się pat odnośnie limitu zadłużenia kraju i wstrzymania pracy przez instytucje podlegające waszyngtońskiemu rządowi. Zachowawcza postawa inwestorów wynikała również z wyczekiwania na otwarcie sezonu publikacji raportów finansowych za trzeci kwartał.

Propodażowo na handlujących oddziaływało również ostrzeżenie Międzynarodowego Funduszu Walutowego, że jeśli USA nie podniosą limitu swojego długu, trwające ożywienie gospodarcze może przemienić się w recesję.
Jak wynika z prognoz analityków, zyski spółek z indeksu S&P500 prawdopodobnie wzrosły o 1,7 proc. w minionym kwartale podczas gdy przychody ze sprzedaży zwyżkowały o 2,2 proc. Projekcja zakłada przy tym przyspieszenie dynamiki wzrostu zysków w ostatnich trzech miesiącach tego roku do 8,9 proc. Wiele zależeć jednak będzie od tego jak długo potrwa government shutdown.
Spośród notowanych spółek powodów do zadowolenia nie mieli we wtorek akcjonariusze Xeroxa. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd w USA podjęła dochodzenie wobec praktyk księgowych prowadzonych przez Affilliated Computer Services, spółkę outsourcingową, którą Xerox nabył w 2010 r.
Zupełnie odmienne humory mieli posiadacze walorów J.C. Penney. Sieć domów towarowych poinformowała o pracach nad wyjściem na prostą po 985 mln USD stracie. Firma odnotowała we wrześniu zdecydowanie wolniejszy spadek sprzedaży niż we wcześniejszych miesiącach i ma ona w końcu zacząć rosnąć do końca roku. W efekcie kurs akcji zwyżkował momentami o blisko 4 proc.
Mocną zwyżką mogły też pochwalić się papiery McKesson, największego amerykańskiego dystrybutora leków. Według Dow Jones, firma prowadzi zaawansowane rozmowy z większościowym akcjonariuszem w sprawie zakupu niemieckiej spółki Celesio.