Ben Bernanke podczas piątkowego wystąpienia w Jackson Hole nie podał żadnych nowych informacji na temat polityki monetarnej, ale pozostawił otwartą furtkę do jej dalszego luzowania. Zrobił zatem dokładnie to, czego spodziewała się większość inwestorów. Tydzień rozpoczął się więc w dobrych nastrojach, niedużą zmienność na rynkach zawdzięczamy temu, że Amerykanie i Kanadyjczycy mieli wczoraj święto pracy.
Po cofnięciu w końcówce zeszłego tygodnia, wczoraj od rana notowania USD/ PLN kontynuowały wzrost. Naszym zdaniem, potencjał ruchu w górę nie został jeszcze wyczerpany.
Fala umocnienia dolara względem złotego zatrzymała się na linii trendu i w pobliżu technicznie ważnego 38,2-procentowego zniesienia sekwencji spadkowej rozpoczętej w czerwcu, czyli przy poziomie 3,37 zł. Ten opór jest najbliższym celem kursu USD/PLN.
Marsz w górę względem złotego kontynuowało też euro. Kurs ponownie pokonał 38,2-procentowe zniesienie ostatniej, trzymiesięcznej sekwencji spadkowej. EUR/PLN zbliża się do oporu, którym jest szczyt z zeszłego tygodnia (4,2052 zł). Jego pokonanie otworzy drogę do poziomu 4,2740 zł.