Ciągle wyczuwa się dominacją złych nastrojów i obaw, że wtorkowa decyzja Ludowego Banku Chin o obniżeniu stóp procentowych może okazać się niewystarczająca w dłuższym okresie dla stabilizacji słabnąc ej gospodarki.

Szczególnie zauważalne było to w ostatniej godzinie notowań na amerykańskiej Wall Street we wtorek, kiedy to wskaźniki z nawiązką oddały wcześniejsze zyski i niwecząc trud odreagowania.
Jednak po słabym początku, kolejne godziny przyniosły lekką poprawę sytuacji na azjatyckich parkietach. Trudno jednak jednoznacznie przesądzać, czy ostatecznie sesje zakończą się dodatnimi zmianami indeksów.
Podczas porannego handlu główne indeksy chińskich giełd mocno falowały, a każda próba odbicia z miejsca spotykała się z kontrreakcją ze strony obozu niedźwiedzi. Przecena indeksu Shanghai Composite momentami sięgała około 1,8 proc. Obecnie jednak wskaźnik znajduje się w zielonym terytorium.
Całkiem dobrze prezentuje się z kolei parkiet w Tokio, gdzie indeks Nikkei przez niemal cały dzień utrzymywał się w na plusie, i około godziny 6:30 polskiego czasu zyskiwał 0,3 proc.