Guy Verhofstadt, premier Belgii, sprzeciwia się niemieckim planom reformy paktu stabilizacji i rozwoju, który jest podstawą funkcjonowania eurostrefy.
— Zmiany w pakcie mogą być bardzo niebezpieczne. W końcu wszystko mogłoby stać się przedmiotem kalkulacji. Wprowadzanie jakichkolwiek wyjątków mogłoby przewrócić całą definicję deficytu budżetowego. Mniej wiarygodny pakt to zgoda na przekraczanie limitu — powiedział po spotkaniu z Gerhardem Schröderem, kanclerzem Niemiec.
Berlin forsuje łagodzenie paktu, którego pułap deficytu przekracza już od kilku lat.