Przed debiutem PKO BP indeksy mocno wzrosły

Artur Szymański
opublikowano: 2004-11-10 00:00

Wtorkowa sesja zakończyła serię czterech dni spadków. WIG20 zyskał wczoraj 2,13 proc. a obroty wzrosły o ponad 50 proc. Pod koniec notowań na rynku zapanowała euforia, ale uwaga — to może być sztucznie wywołany wzrost przez zagraniczny kapitał przygotowujący grunt pod dzisiejszy debiut akcji PKO BP.

Ostanie kilkadziesiąt minut rozgrzało rynek do czerwoności. Wszystko oczywiście po to, by świetna koniunktura przeniosła się na początek środowej sesji i debiut PKO BP przyniósł jak najwyższą stopę zwrotu. Tak szybkiego wzrostu indeksów w końcówce, wywołanego dużymi transakcjami na największych spółkach oraz koszami zleceń, nie da się inaczej wytłumaczyć, jak tylko spekulacyjną chęcią maksymalizacji zysków przez dużych inwestorów, którzy złożyli zapisy na akcje największego polskiego banku. W gospodarce nie zaszły żadne istotne wydarzenia, które usprawiedliwiałyby masowy szturm na akcje, kontrastujący z przebiegiem poniedziałkowej sesji oraz pierwszą połową notowań we wtorek.

Początek wczorajszej sesji nie był specjalnie emocjonujący. Przeciwnie, ochoty do handlu prawie nie było. Popytu na akcje też nie, przez co w pierwszej godzinie sesji WIG20 testował minimum poprzedniego dnia. Dopiero po południu sytuacja posiadaczy akcji zaczęła się stopniowo poprawiać, a impulsem który wyzwolił drzemiący popyt, była duża transakcja akcjami Telekomunikacji Polskiej, której towarzyszył blisko 4-proc., błyskawiczny skok notowań telekomu.

Dwie spółki przekroczyły poziom 100 mln zł. Poza TP wynikiem takim może się też pochwalić PKN Orlen, któremu nie zaszkodziło zamieszanie wokół nieobecności Jana Kulczyka na przesłuchaniu przez sejmową komisją śledczą. Inwestorzy zbagatelizowali ten fakt. Ważniejsze okazały się czynniki czysto biznesowe. Czeski Unipetrol, którego 63-proc. udziałowcem jest PKN, podał bardzo dobre wyniki kwartalne. Chociaż nie są one jeszcze konsolidowane przez płocką rafinerie, to raport czeskiej spółki potwierdził zasadność jej zakupu przez Orlen, co spotkało się z aprobatą akcjonariuszy. Po dobrych wynikach kwartalnych w górę poszły też kursy BZ WBK i Netii. Wśród mniejszych spółek dobre osiągnięcia w minionym kwartale nagrodzili inwestorzy Redanu, który nie wyklucza, że prognozy na 2004 r. mogą być nieznacznie przekroczone. Rozczarowały natomiast wyniki III kwartału Emaxu. Grupa kapitałowa zanotowała wprawdzie wzrost przychodów o 32,6 proc., do 57,45 mln zł, tyle tylko, że zysk operacyjny spadł o 46 proc., do 1,18 mln zł. Notowania spółki spadły o 3,4 proc.