Przed KGHM stoją poważne wyzwania

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2001-12-11 00:00

Dzisiejsze WZA lubińskiego kombinatu miedziowego, choć decydować będzie o zmianach w radzie nadzorczej spółki, praktycznie będzie kolejnym etapem dyskusji na temat jej przyszłości. Zmiany personalne w organie nadzorczym stanowią preludium do wymiany dotychczasowego składu ekipy zarządzającej. Zbliżający się termin walnego zgromadzenia akcjonariuszy KGHM sprawił, że w ostatnim czasie spółce poświęca sie zdecydowanie najwięcej uwagi. Ujawniane są kolejne strategie rozwoju dla miedziowego giganta. Wymienia się koncepcje dotyczące m.in. połączenia z Impexmetalem i zaangażowania w branżę energetyczną, w której dotychczas firma była nieobecna.

Wyniki finansowe KGHM za trzeci kwartał, mimo odnotowanej straty netto, zostały ocenione jako lepsze od oczekiwanych. Strata netto wyniosła 4,3 mln zł, jednak na poziomie operacyjnym KGHM odnotował zysk rzędu 9,1 mln zł. W porównaniu z pierwszą połową roku, lubińska spółka zdołała obniżyć jednostkowe koszty wydobycia o 102 zł na tonie do około 1500 USD/t. Mimo wyraźnej redukcji kosztów, szacuje się, że ich poziom nadal jest wyższy o około 100 USD od aktualnych notowań rynkowych surowca. Utrzymujący się niski poziom cenowy miedzi wydatnie wpływa na pogorszenie rezultatów spółki i według prognoz analitycznych odbije się niekorzystnie również na sytuacji fundamentalnej firmy w ostatnim kwartale tego roku. Niekorzystnie na wynikach spółki odbija się również mocny kurs złotego wobec dolara. Wzrost notowań surowca, skutkujący poprawą wyników osiąganych przez KGHM, uzależniony jest od prognozowanego ożywienia gospodarczego w pierwszym półroczu 2002 roku oraz ograniczenia wydobycia miedzi przez największych producentów na świecie. Spółka dąży do ograniczenia kosztów wydobycia docelowo do 1400 USD/t. Redukcja dokonuje się m.in. poprzez zmniejszenie kosztów osobowych, co szczególnie w przypadku KGHM, w obliczu znaczących wpływów związków zawodowych, nabiera szczególnego znaczenia

Pozytywne oceny analityczne dotyczące KGHM odnoszą się w dużej mierze do posiadanego przez spółkę 19,7-proc. pakietu akcji w Polkomtelu. Tegoroczne wyniki operatora telefonii komórkowej są oceniane dobrze. Prognoza zakładająca wypracowanie zysku netto na poziomie 500 mln zł może zostać przekroczona. W przypadku KGHM wycena pakietu Polkomtela ma większy wpływ na wartość rynkową walorów spółki niż ma to miejsce chociażby w PKN Orlen, który posiada identyczny pakiet. Wynika to z mniejszej ilości wyemitowanych walorów. Kapitał akcyjny miedziowej spółki dzieli się na 200 mln walorów, podczas gdy kapitał PKN składa się z ponad 420 mln akcji. Podstawowa działalność lubińskiej spółki jest niżej wyceniana niż koncernu naftowego. Z kolei KGHM jest bardziej zaangażowany w telekomunikację. Posiada kontrolę nad Telefonią Lokalną. Inwestycja ta charakteryzuje się stratami.

Szacuje się, że krajowe złoża miedzi eksploatowane przez KGHM starczą na 15 -20 lat. W takiej perspektywie przed spółką stoi wyzwanie wejścia w nową branżę lub przejęcia zagranicznego złoża. Warunkiem realizacji tego drugiego scenariusza jest jego relatywnie tanie pozyskanie. Koszty istniejących złóż w Chile, których dostępność jest większa od polskich, są średnio o 40 proc. niższe od krajowych. Trzeba jednak pamiętać, że pierwszy projekt eksploatacji złóż w Kongo zakończył się niepowodzeniem.