Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej wpłynęło na branżę produkcji i przetwórstwa tworzyw sztucznych dwojako — w pewnych aspektach pozytywnie, w innych, niestety, wręcz przeciwnie. Do korzyści z akcesji zaliczyłbym znacznie większą swobodę transportu towarów i większą wiarygodność polskich firm dla zachodnioeuropejskich kontrahentów. Przykład? Ergis czy Anwil — dzięki takim firmom widać otwarcie rynku europejskiego na polskie produkty, a to oczywiście skutkuje wzrostem eksportu i poprawą wyników całej gospodarki, nie tylko branży.
Otwarcie rynku nie działa jednostronnie. Polskie firmy są zmuszone do podejmowania ostrej rywalizacji z zachodnioeuropejską konkurencją. Widać to dziś znacznie wyraźniej niż przed akcesją — w wielu przypadkach ceny produktów można uznać za dumpingowe. Takie działania ze strony konkurencji mają na celu przejęcie rynku i podniesienie cen w późniejszym czasie. Dodatkowo rodzime podmioty mają problemy z administracją celną i podatkową — miejmy nadzieję, że z czasem znikną. Długofalowo jednak akcesja powinna całej branży przynieść zdecydowanie pozytywne efekty — w krajach Piętnastki zużycie tworzyw sztucznych na jednego mieszkańca wynosi 91 kg, podczas gdy w Polsce zaledwie 35 kg. Te liczby dowodzą jednoznacznie, że przed nami rozwój...
Przedsiębiorcom, którzy należą do Stowarzyszenia Przetwórców Tworzyw Sztucznych, przystąpienie do Unii dało możliwość nawiązania ścisłych kontaktów z organizacjami przetwórców, działającymi przy Komisji Europejskiej, mającymi więc realny wpływ na kierunki ustawodawstwa unijnego. Otworzyło także dostęp do know-how oraz wielu programów szkoleniowych, a takie możliwości są trudne do przecenienia. Wyzwaniem na przyszłość jest rozwój selekcji odpadów komunalnych w takim kierunku, by pozyskiwane z nich tworzywa sztuczne mogły odzyskiwać w pełni swe walory użytkowe. To, co czyni z polimerów materiał naprawdę ekologiczny, to możliwość bezpośredniego recyklingu tworzyw sztucznych, czyli powtórnego nadania w pełni użytkowej postaci materiałowi, który przez moment był odpadem. Jest to cecha unikatowa tworzyw sztucznych. Szkło czy metale w analogicznych procesach wymagają przeprowadzenia kompleksowych energochłonnych i kosztownych zabiegów.
Tadeusz Nowicki, prezes Grupy Ergis, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Tworzyw Sztucznych