Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) podsumował pierwszy rok funkcjonowania kredytów z gwarancjami de minimis. W momencie startu, w marcu zeszłego roku w programie brało udział 5 banków, w listopadzie było ich już 22. Co miesiąc firmy zaciągały ponad 1 mld zł kredytów z gwarancjami. Po siedmiu miesiącach ich wartość przekroczyła 7 mld zł. W ciągu całego roku z programu skorzystało 45 tys. przedsiębiorców, a wartość kredytów z gwarancjami de minimis udzielonych przez banki sięgnęła prawie 15 mld zł.
— Liczby są dowodem na to, jak bardzo ten program trafił w potrzeby firm — twierdzi Halina Wiśniewska, dyrektor Centrum Poręczeń i Gwarancji w BGK. Fakt, że otrzymanie kredytu z gwarancją utrzymało albo poprawiło pozycję rynkową firmy, potwierdziło 88 proc. badanych w październiku 2013 r. przez BGK przedsiębiorców, którzy skorzystali z programu. 83 proc. firm dzięki temu utrzymało zatrudnienie, a jedna trzecia zanotowała wzrost zatrudnienia od momentu pozyskania kredytu z gwarancją.
Ponad połowa firm poprawiła swoją płynność finansową na tyle, by móc poczynić nowe inwestycje. Początkowo program obejmował tylko kredyty obrotowe. Od listopada obejmuje również kredyty inwestycyjne. Gwarancje są udzielane do tej samej wysokości, jak w przypadku kredytów obrotowych, czyli 3,5 mln zł. Wysokość gwarancji nie może jednak przekroczyć 60 proc. kwoty kredytu. Gwarancje dla kredytów inwestycyjnych są udzielane maksymalnie na 99 miesięcy. W przypadku kredytów obrotowych to 27 miesięcy. Program będzie działał do końca 2015 r.