Zdobycie pieniędzy na rozwój to wciąż żywy problem większości przedsiębiorstw z grona Gazel Biznesu.
Uroczystość wręczenia tytułów Gazel Biznesu 2004, jak co roku, poprzedziła część merytoryczna. Tym razem wiodącym tematem spotkania były dotacje unijne, a w szczególności rodzaje wsparcia, o jakie mogą ubiegać się małe i średnie firmy, oraz działania Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Przed dyskusją
— PARP służy trzema rodzajami pomocy: miękką, twardą i pośrednią. Pierwsza z nich skupia się na usługach doradczych, np. na przygotowywaniu biznesplanu inwestycji, kolejna jest już dotacją na konkretną inwestycję, a pośrednia polega na dofinansowywaniu szkoleń dla przedsiębiorców — wyjaśniła Monika Karwat-Bury z PARP.
Dofinansowanie na usługi doradcze może wynosić 2,5-250 tys. zł. Dotacja inwestycyjna jest wyższa — na projekt firma może otrzymać od 10 tys. do 1,25 mln zł.
— W powiecie krakowskim kwota refundacji wynosi do 40 proc. kosztów projektu, a na terenie Małopolski do 50 proc. — dodała Monika Karwat.
Pytania z sali
Skróconą lekcję wypełniania wniosku o unijną dotację przedstawiła natomiast Monika Niewinowska, dziennikarka „PB”. Temat okazał się wyjątkowo interesujący — bo przedsiębiorcy zaczęli zadawać liczne pytania. Oto niektóre z nich.
— Dlaczego we wniosku we wskaźnikach zatrudnienia wyszczególnia się kobiety? — zapytał jeden z przedsiębiorców.
— We wszystkich programach unijnych za zatrudnienie kobiet dostaje się dodatkowe punkty. Oczywiście nie jest ono obowiązkiem pracodawcy, ale bardziej się opłaca — wyjaśniła Monika Karwat-Bury.
— Co oznacza wzrost zatrudnienia — pytał inny przedsiębiorca.
— Załóżmy, że przed realizacją projektu zwolnicie państwo dwie osoby, a potem dwie zatrudnicie. Wzrostu nie będzie — zmiana netto wyniesie zero — tłumaczyła Monika Karwat-Bury.
Podkreśliła też, jak ważne przy opisie projektu jest uzasadnienie konieczności otrzymania dotacji.
— Komisję oceniającą trzeba np. przekonać, że bez określonej maszyny nie będziemy w stanie zwiększyć produkcji — podsumowała Monika Karwat-Bury.
Wsparcie banku
O roli banku w absorpcji pieniędzy unijnych mówiła Anna Zemełka-Jesiołowska, specjalistka ds. funduszy unijnych w PKO BP.
— Bank stworzył program, aby wesprzeć klientów w drodze po dotację. Zapewnia przede wszystkim doradztwo finansowe i merytoryczne oraz — co najważniejsze — źródło finansowania. Pomaga też przy rozliczaniu projektów — wyjaśniła Anna Zemełka-Jesiołowska.
Narzędzia rozwoju
Beata Lewonowska, dyrektor sprzedaży Exact Software Poland na przykładzie agencji reklamowej Awena 70 przedstawiła korzyści wynikające z zastosowania w mniejszej firmie oprogramowania biznesowego. Przedstawiciele Gazel Biznesu wysłuchali też informacji na temat usług wspierających rozwój mniejszych firm.
Michał Urbanowicz, starszy specjalista w Dziale Emitentów Giełdy Papierów Wartościowych przedstawił zmiany, jakie zaszły na giełdzie po 1 maja i zachęcił przedsiębiorców do korzystania z tej drogi pozyskiwania kapitału na rozwój. Magdalena Kwiecińska, kierownik ds. marketingu w firmie Marsh przekonywała, dlaczego warto właściwie zarządzać ryzykiem gospodarczym w firmie.
Droga po kapitał
Część seminaryjną zakończyła dyskusja na temat źródeł uzyskiwania pieniędzy na rozwój firmy. Wzięli w niej udział: Mariusz Grajda, dyrektor centralnego biura sprzedaży Bankowego Funduszu Leasingowego w Warszawie, Rafał Bator, dyrektor inwestycyjny Enterprise Investors, Michał Urbanowicz, Beata Lewonowska oraz Marek Panek, członek zarządu Compu Rzeszów.


