Przedsiębiorcy obawiają się euro

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2015-03-27 00:00

Większość firm jest przeciwna wprowadzeniu euro w naszym kraju. Zwolennicy tej waluty stanowią zaledwie 27,5 proc.

Aż 60 proc. firm negatywnie odnosi się do pomysłu przejścia w Polsce ze złotego na euro — wynika z badania Keralli Research przeprowadzonego w lutym wśród 600 mikro-, małych i średnich przedsiębiorców. Zwolennicy europejskiej waluty stanowią zdecydowaną mniejszość — zaledwie 27,5 proc. Perspektywa firm nieco się jednak zmienia, kiedy wprowadzenie euro odnoszą konkretnie do prowadzonego przez nich biznesu. — Okazuje się, że odsetek sceptyków maleje wówczas do 30 proc. A kolejne niemal 30 proc. badanych prognozuje, że zamiana tego typu nie będzie mieć wprawdzie pozytywnego wpływu na ich biznes, ale też nie spodziewają się negatywnego przełożenia — mówi Katarzyna Pydych, dyrektor generalna Instytutu Keralla Research.

Równocześnie ponad 29 proc. przedsiębiorców zakłada wręcz, że zastąpienie złotego euro walutą przyniesie firmie korzyści. Zdaniem Katarzyny Pydych nie można zapominać, że przedsiębiorcy to jednocześnie uczestnicy społecznej rzeczywistości i zwyczajni konsumenci, dlatego jest naturalne, że ich oceny mogą się różnić w zależności od perspektywy, w jakiej stawia im się pytanie.

— Jako Kowalscy obawiamy się wzrostu cen czy utraty wartości części majątku, które to skutki wprowadzenia euro chętnie podkreślają eurosceptycy. Natomiast przedsiębiorcom, szczególnie tym, którzy eksportują, razem z wprowadzeniem euro znika ryzyko walutowe i koszty związane z ubezpieczeniem tego ryzyka, a także inne obciążenia i opłaty wynikające z rozliczeń w obcej walucie — tłumaczy przedstawicielkaInstytutu Keralla Research. Pozytywnie do wprowadzenia europejskiej waluty w naszym kraju odnosi się np. firma Drabpol.

— Początkowo przyjęcie euro w naszym kraju mogłoby być trudne, ale z pewnością ułatwiłoby funkcjonowanie wielu polskim firmom. Nie musiałyby się już zmagać z ryzykiem zmiany kursu euro. Jesteśmy zwolennikami wdrożenia tej waluty, która już dzisiaj jest podstawowym przelicznikiem w biznesie europejskim — mówi Krzysztof Drabczyński, szef telematyki w Drabpolu. © Ⓟ