Przedsiębiorcy w 2013 r.

  • Andrzej Arendarski
opublikowano: 19-02-2013, 00:00

KOMENTARZ

Stało się już tradycją, że na początku roku zapraszamy do Krajowej Izby Gospodarczej wybitnych ekonomistów, przedstawicieli przemysłu, usług i sektora finansowego, aby wspólnie zastanowić się, co może przynieść dla gospodarki kolejny rok i ocenić spodziewane warunki prowadzenia działalności. Tegoroczne perspektywy, pomimo względnie pozytywnych wyników polskiej gospodarki, nadal są niepewne. Prof. Witold Orłowski podkreślił, że kryzys trwa już 5 lat i nic nie wskazuje na to, że w ciągu najbliższych pięciu się skończy. Zdaniem ekonomisty, kryzys nie będzie się pogłębiał, choć błyskotliwych perspektyw Europa przed sobą nie ma.

Gość specjalny konferencji, prof. Marek Belka, o stabilizującej roli NBP w trudnych czasach. Mimo że bank nie dąży do konkretnego kursu złotego, to stara się, by polska waluta była stabilna. Jeśli kurs złotego będzie za bardzo rósł albo spadał, NBP jest na rynku — uspokajał szef banku centralnego, zapewniając jednocześnie, że NBP jest przygotowany na ewentualne czarne scenariusze dla systemu bankowego. Są one jednak coraz mniej prawdopodobne.

Nie tylko brak zaufania i ewentualne spekulacje stanowią poważne zagrożenie dla naszej gospodarki.

Jarosław Antonik z KBC TFI zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo utknięcia w tzw. pułapce średniego dochodu. Zjawisko to doskonale ilustruje powiedzenie: kto stoi w miejscu, ten się cofa. Jak pokazuje historia, rozwijającym się gospodarkom łatwo jest przeskoczyć z najniższego do średniego poziomu dochodów. Potem jednak jest coraz trudniej i nielicznym tylko udaje się dołączyć do grona państw najbogatszych. Czynniki zagrożenia to m.in. niskie nakłady inwestycyjne, wolny wzrost produkcji oraz jej niewystarczające zdywersyfikowanie, a ponadto słaba kondycja rynku pracy, w tym niska jakość kapitału ludzkiego.

Kraje takie jak np. Japonia czy Korea, którym skok się udał, charakteryzowały się stałymi, wysokimi nakładami na badania i rozwój, systematycznym wzrostem jakości kapitału ludzkiego i skupieniu się na rozwoju gałęzi przemysłu generujących dużą wartość dodaną. Czy Polska będzie w stanie dogonić najbogatsze kraje? Jesteśmy na granicy. Naszym atutem jest np. czynnik ludzki, ale sytuacja nie wygląda dobrze w obszarze m.in. nakładów na badania i rozwój oraz liczby patentów. Piętą achillesową są także warunki prowadzenia biznesu. Szansą dla Polski są innowacje i poprawa klimatu biznesowego — inaczej możemy skończyć jako „wieczny średniak”.

W tym kontekście szczególnie niepokojące są wyniki tegorocznego badania Stowarzyszenia Europejskich Izb Przemysłowo-Handlowych Eurochambres, dotyczącego klimatu biznesowego w Polsce i Europie (w Polsce badania prowadziła Krajowa Izba Gospodarcza). Co prawda, polskie firmy są znacznie bardziej optymistyczne, jeśli chodzi o oczekiwania dotyczące wyników finansowych w tym roku, ale zdecydowanie gorzej wypadamy, jeśli chodzi o perspektywy dla prowadzenia biznesu i zaufanie. W tej kategorii polscy przedsiębiorcy znaleźli się w grupie prezentującej najgłębszy poziom pesymizmu. Nie najlepiej wróży to wychodzeniu Polski z pułapki średniego rozwoju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANDRZEJ ARENDARSKI prezes Krajowej Izby Gospodarczej

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy