Przedsiębiorstwa śmieciowe toną w długach

opublikowano: 30-07-2019, 22:00

Przybywa firm gospodarujących odpadami, które nie płacą na czas swoich należności. Zaległości branży sięgają 237 mln zł.

Hałdy śmieci przestały płonąć, ale przybywa przedsiębiorstw gospodarujących odpadami, które wzniecają pożar w finansach swoich dostawców. W ciągu roku zaległości branży wzrosły o dwie trzecie — wynika z danych BIG Info Monitor i Biura Informacji Kredytowej (BIK).

— Dynamika wzrostu zaległości tej branży wobec banków i kontrahnetów w minionymroku była ponadczterokrotnie wyższa niż w całej gospodarce — podkreśla Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Jest to efekt przede wszystkim pogłębiania się problemów firm, które już wcześniej miały przeterminowane zobowiązania, bo udział niesolidnych spółek w branży śmieciowej rośnie wolniej niż wśród ogółu przedsiębiorstw. Przez rok odsetek nierzetelnych podmiotow podniósł się z 10,7 proc. do 11,4 proc. Niewykluczone, że stało się to dzięki poprawie kondycji finansowej branży smieciowej. Ponadto przed rokiem na 1,2 tys. przypadków śmieciowych firm przeanalizowanychprzez wywiadownię gospodarczą Bisnode Polska w złej i słabej kondycji finansowej było niemal 60 proc. — natomiast obecnie większość badanych deklaruje, że ma się dobrze.

Nie zmienia to jednak faktu, że generalnie spółki związane ze zbieraniem, przetwarzaniem, unieszkodliwianiem odpadów i odzyskiem surowców częściej niż ogół firm w całej gospodarce zawodzą partnerów biznesowych i banki, przekraczając ustalone terminy płatności. Kłopoty sprawia 11,4 proc. podmiotów śmieciowych, podczas gdy wśród wszystkich firm jest to 6,3 proc. Łączna wartość przeterminowanych długów firm śmieciowych przekracza obecnie 237 mln zł. Na jednego dłużnika przypadają dwie zaległości, przy tym dług wobec partnerów biznesowych wynosi średnio 15,2 tys. zł, a wobec banków — 309,6 tys. zł.

Suma zaległości całej branży w ciągu roku wzrosła o ponad 70 proc., zmieniła się też struktura długu. Tym razem największą kwotę płatności przeterminowanych o co najmniej 30 dni na minimum 500 zł zgromadziły firmy odzyskujące surowce z materiałów segregowanych, czyli odpowiedzialne za recykling — prawie 86 mln zł. Przed rokiem niechlubnym liderem zaległości były firmy specjalizujące się w zbieraniu odpadów, które miały na koncie 62,2 mln zł przeterminowanych zobowiązań. Obecnie jest to 80,8 mln zł. Trzecia pod względem sumy zaległości jest grupa przedsiębiorstw, która obrabia i usuwa odpady inne niż niebezpieczne.

W ciągu dwunastu miesięcy zwiększyła ona długi z ponad 28 mln zł do 44,7 mln zł. Największy udział niesolidnych płatników (prawie 15 proc.) ma rekultywacja, czyli przedsiębiorstwa zajmujące się m.in. odkażaniem gleby, wód gruntowych i powierzchniowych, usuwaniem azbestu i oleju. Rok wcześniej najczęściej nie płaciły przedsiębiorstwa przetwarzające i unieszkodliwiające odpady niebezpieczne. Odsetek niesolidnych płatników wówczas wynosi ok. 13 proc., teraz spadł do 12,2 proc.

— Zmiany zachodzące w sumie zaległości i nagłośnienie problemu opóźnionych płatności wśród firm z poszczególnych obszarów gospodarowania odpadami pokazuje, że sytuacja na rynku jest dynamiczna. Firma, która dziś jest pewnym płatnikiem, za kilka miesiecy niestety może już mieć kłopoty, które będą dotyczyły również jej dostawców — podsumowuje Sławomir Grzelczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu