Przedświąteczna sesja pod znakiem zapytania

Konrad Sobiecki
09-04-2009, 08:01

Czego można się spodziewać po ostatniej sesji skróconego tygodnia i na co warto zwrócić uwagę? Obserwując zachowanie polskich indeksów można zaobserwować kilka istotnych faktów.

Po pierwsze - od lutowego dołka WIG20 dzieli nas już ponad 30 proc. To zdecydowanie jeden z najlepszych wyników wśród parkietów Starego Kontynentu. Dla przykładu, od tegorocznych minimów, niemiecki DAX wzrósł 10 proc. mniej. O 13 proc. słabszy od krajowego indeksu blue chipów był londyński FTSE, a francuski CAC zaliczył jedynie 14 proc. odbicie. Tak duża dynamika wzrostów, to powrót inwestorów zagranicznych (co dodatkowo umacnia naszą walutę) na nasz parkiet. Wiosenne zakupy rozpoczęły także krajowe fundusze (zwłaszcza emerytalne). Co więcej, mocnym odbiciom towarzyszył z reguły wyraźnie zwiększony poziom obrotów, co potwierdza znaczenie tych wzrostów.

Po drugie, jeżeli nasz rynek zalicza korektę, to z reguły jest ona kosmetyczna i wyraźnie niższa od tej na parkietach naszych europejskich sąsiadów.

I ostatnie spostrzeżenie – jak pokazało wiele sesji, chęci do kupowania są tak duże, że nie straszne dla naszych graczy są już publikowane dane makro. Inwestorzy przywykli też do słabych odczytów i rzadko kiedy, cokolwiek jest jeszcze w stanie ich zaskoczyć.

A jaki przebieg będzie miała czwartkowa sesja? Po ostatnich anomaliach ciężko cokolwiek przewidzieć. Z reguły przedświąteczne dni na GPW były spokojne i przebiegały przy zdecydowanie mniejszym poziomie obrotów. Krajowy parkiet sprawił nam tym razem (pozytywnego) psikusa przekreślając tym dotychczasowe reguły.

Za kontynuacją wzrostów przemawia pozytywne zakończenie wczorajszej sesji na Wall Street. Główny indeksy zyskały pomimo pesymistycznego raportu z ostatniego posiedzenia FOMC, pokazuącego jeszcze gorsze prognozy dla amerykańskiej gospodarki. Ostatecznie S&P wzrósł o 1,2 proc., DJ zyskał 0,6 proc., a technologiczny Nasdaq urósł o blisko 1,9 proc. Dobre nastroje przelały się również na parkiety azjatyckie. Te odrabiają tym również środowe straty.

Pozytywny sygnał płynie również z rynku walutowego, gdzie nasza waluta od początku dnia lekko umacnia się. Na większe wahania złotego przyjdzie nam jednak poczekać do godziny ok. 10.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Sobiecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przedświąteczna sesja pod znakiem zapytania