Przejęcie Commerz przez UniCredito możliwe-analitycy

Przedsiębiorstwo Zbożowo-Młynarskie "PZZ" w Bolesławcu Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-09-06 16:26

MEDIOLAN (Reuters) - Drugi pod względem wielkości bank we Włoszech - UniCredito może dążyć do przejęcia niemieckiego Commerzbanku mimo że korzyści ekonomiczne takiej transakcji są wątpliwe, uważają analitycy.

Wśród inwestorów narasta natomiast obawa, że UniCredito przepłaci przejmując niemiecki bank, ignorując tym samym ich interesy.

Rozmowy pomiędzy dwoma instytucjami "trwają od dłuższego czasu" - powiedziało Reuterowi źródło branżowe. Od początku września kurs UniCredito spadł o 11,6 procent.

"Pozbywamy się akcji UniCredito i będziemy robić to dalej" - powiedziała Daniele Savare z mediolańskiego funduszu Bipielle. "Jeżeli dojdzie do transakcji parytet wymiany akcji będzie prawdopodobnie niekorzystny dla UniCredito i bank zostanie za to ukarany" - dodała.

Spekulacje na temat ewentualnego przejęcia nie ustają, mimo że w poniedziałek UniCredito poinformowało, że nie ma konkretnych planów fuzji z Commerzbankiem.

Według wspomnianego źródła umowa nie jest przesądzona: "Inwestorzy uważają, że prawdopodobieństwo tej transakcji jest duże, ale na drodze do niej istnieją poważne przeszkody" - podało źródło.

Według analityków Commerzbank wyraźnie pociąga UniCredito, którym kieruje były pracownik firmy konsultingowej McKinsey, Alessandro Profumo.

Profumo wyprowadził pogrążony niegdyś w kłopotach bank na prostą i zarządza nim w sposób, który stanowi przedmiot zazdrości większości jego rodzimych konkurentów.

Według analityków szef UniCredito chce się teraz sprawdzić na szerszej scenie, a przejęcie Commerzbanku mogłoby mu to umożliwić.

"Profumo i jego zespół są młodzi, ambitni i dobrze postrzegani na rynku. Z pewnością potrzebują nowych wyzwań" - powiedział Vasco Moreno, analityk spółki Fox-Pitt, Kelton w Londynie.

MEDIOBANKA KONTRATAKUJE

Pomysł przejęcia niemieckiego banku jest kuszący także dlatego, że jak dotąd niewystarczające rozmiary większości włoskich instytucji finansowych utrudniały im ekspansję na innych rynkach, na przykład w Europie Wschodniej.

Włoskie banki są mniejsze od swoich konkurentów z innych krajów Europy Zachodniej. Udane połączenie z Commerzbankiem pozwoliłoby stać się UniCredito paneuropejskim graczem i to w okresie, gdy konsolidacja tego sektora powoli staje się faktem.

Na korzyść tej transakcji przemawiają również związki UniCredito z bankiem inwestycjnym Mediobanca, w którym jest jednym z dwóch głównych akcjonariuszy. Mediobanca kontroluje ubezpieczyciela Generali, który z kolei z 10 procentami akcji jest jednym z większych akcjonariuszy Commerzbanku.

Mediobanca chce odzyskać część swojej reputacji, nadszarpniętej po utracie kontroli nad holdingiem przemysłowym Montedison, który przejęło konsorcjum kierowane przez Fiata.

Jednak według cześci analityków przejęcie pogrążonego w kłopotach Commerzbanku mogłoby oznaczać dla UniCredito krok wstecz.

Wcześniej włoski bank udowadniał, że potrafi rozważnie i z korzyścią dla siebie prowadzić politykę przejęć, co pokazał między innymi w Polsce, gdzie przejął Pekao SA.

Commerzbank jest w Polsce obecny za pośrednictwem kontrolowanego przez siebie BRE Banku.

Analityk Credit Lyonnais, Alessandro Roccati zwraca uwagę, że udział Commerzbanku w rynku detalicznym nie przekracza czterech procent. Może to utrudnić zadanie UniCredito, które dotąd wszystkie poprzednie przejęcia opierało właśnie na tym sektorze bankowości.

LICZNE WĄTPLIWOŚCI

Roccati obniżył w poniedziałek rekomendację dla UniCredito do "redukuj", opierając się właśnie na rynkowych pogłoskach o rozmowach z Commerzbankiem.

Według analityka nawet jeżeli UniCredito kupi 9,9 procent Commerzbanku płacąc 35 euro za akcję - wobec obecnej ceny rynkowej 26,42 euro - będzie to oznaczało spadek zysku na akcję włoskiego banku o cztery procent.

Nie wiadomo również, do jakiego stopnia UniCredito dostanie wolną rękę w zarządzaniu Commerzbankiem, uważa Luca Comi, analityk w spółce Eptasim z Mediolanu.

"Mam wątpliwości, czy UniCredito będzie mogło w tym przypadku użyć tych samych metod co przy wcześniejszych przejęciach" - powiedział Comi.

Sprzeciw rynku nigdy nie był jednak we Włoszech przeszkodą przy przeprowadzaniu zakrojonych na szeroką skalę fuzji i przejęć. Niedawno producent opon i kabli Pirelli był powszechnie oskarżany o ignorowanie interesów mniejszościowych akcjonariuszy przy przejmowaniu grupy Olivetti.

Również Mediobanca ma duże doświadczenie w organizowaniu transakcji, które służyły raczej wzmacnianiu jego pozycji niż zwiększaniu zysków akcjonariuszy.

UniCredito jak dotąd zachowywało się inaczej.

"Uważamy go za prawdopodobnie najlepiej zarządzany bank we Włoszech" - powiedział Walter Rossini z funduszu Sogepo. "Zmienimy jednak zdanie, jeżeli dojdzie do tej transakcji" - dodał.

((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))