Przejmując spółkę, myśl o podatkach

Dariusz Greszta, Arkadiusz Michaliszyn
11-06-2003, 00:00

Przejęcie kontroli nad spółką przez zarządzających (management buy-out, MBO) jest coraz powszechniejsze.

Menedżerowie dobrze znają wartość zarządzanych podmiotów, mają doświadczenie, aby zebrać kapitał. Często się zdarza, że właściciele chcąc się wycofać z kontroli nad spółką, pierwszą ofertę kierują właśnie do nich. Choć w polskich realiach działania te mogą nie budzić dobrych skojarzeń, za sprawą spółek „nomenklaturowych”, to zdrowy rynek MBO systematycznie zaznacza obecność w naszej gospodarce. Menedżerowie rzadko mogą sfinansować samodzielnie przejęcie kontroli, a przesadnie duże obciążenie długiem może być zbyt kosztowne. Rodzi to duże pole dla funduszy venture capital, które dostrzegają zalety inwestycji z menedżerami w takie projekty.

Najprostszą formą przejęcia kontroli nad spółką jest zakup udziałów przez menedżerów. Jednak może to być nieopłacalne podatkowo, jeśli w grę wchodzi częściowe finansowanie kredytem. W takiej bowiem sytuacji inny podmiot (przejęta spółka) generowałby przychód podatkowy, a inny (menedżerowie) spłacałby odsetki od kredytu. Przychód przedsiębiorstwa nie mógłby być pomniejszany dla celów podatkowych o odsetki od kredytu.

Bardziej efektywną formą MBO będzie nabycie udziałów w spółce celowej za pośrednictwem specjalnej spółki (SPV), mającej dwa źródła finansowania: kapitał własny ze środków menedżerów i funduszu oraz dług, czyli kredyt bankowy. Pierwszym etapem przejęcia będzie zakup udziałów w spółce celowej przez SPV. Powstanie struktura, w której menedżerowie z funduszem są 100-proc. udziałowcami SPV, natomiast ta posiada udziały w spółce celowej. To forma przejściowa, gdyż nie rozwiązuje problemu braku możliwości potrącania odsetek od kredytu bankowego (nadal ewentualne przychody generowane są w spółce celowej, podczas gdy kredyt zaciągnęła spółka matka, czyli SPV). Poza tym SPV nie ma możliwości swobodnej obsługi spłaty kredytu, gdyż jej majątkiem są udziały w spółce celowej, a przez co jedynym źródłem finansowania spłaty kredytu może być dywidenda. Dlatego konieczny jest drugi etap, przyłączenie spółki celowej do SPV. Dzięki temu nie będzie problemem finansowanie spłaty kredytu ani potrącania odsetek dla celów podatkowych.

Inną ciekawą formą przejęcia w ramach MBO jest przejęcie kontroli nad spółką celową poprzez umorzenie udziałów dotychczasowych udziałowców (akcjonariuszy). W takiej strukturze menedżerowie i fundusz kupują określony pakiet udziałów (akcji) spółki celowej. Bank udziela kredytu bezpośrednio spółce celowej. Następnie dotychczasowi udziałowcy (akcjonariusze) spółki celowej umarzają udziały (akcje), co zostanie sfinansowane z kredytu. Tym samym menedżerowie z funduszem przejmą pełną kontrolę nad spółką celową. Atutem tego jest efektywne podatkowo przejęcie kontroli bez dodatkowych czynności, np. połączenia.

Dodatkowo zbycie udziałów (akcji) w drodze umorzenia, zwykle będzie korzystniejsze dla dotychczasowych udziałowców (akcjonariuszy) niż sprzedaż. Dochód z tej ostatniej operacji podlega „normalnemu” podatkowi dochodowemu od osób prawnych i fizycznych, podczas gdy dochód z umorzenia obciążony jest tylko 15-proc. podatkiem u źródła (który, na dodatek, w przypadku osób prawnych podlega jeszcze odliczenie od „normalnego” podatku).

Słabym punktem są kontrowersje, jakie może budzić potrącalność podatkowa odsetek od kredytu. Pewne wątpliwości może budzić fakt, czy pożyczka na umorzenie udziałów (akcji) ma związek z przychodami firmy. Po głębszej analizie wniosek jest jeden: związek istnieje, potrącalność podatkowa jest bezdyskusyjna. Należy jednak mieć na uwadze, że spór z władzami podatkowymi jest prawdopodobny.

Przedsiębiorstwo, które jest przedmiotem zainteresowania menedżerów oraz funduszu zwykle ma wartość znacznie wyższą niż bilansowa. Oznacza to, że cena przejęcia kontroli nad spółką celową jest zwykle wyższa niż wartość firmy. Tymczasem nabywcom zależy, aby wydatki na MBO były w całości potrącalne podatkowo. Podstawą dokonywania odpisów podatkowych (w strukturach opisanych wyżej) będzie wartość bilansowa przedsiębiorstwa. Zakładając, że będzie ona niższa niż cena przejęcia kontroli, nowi właściciele spółki nie odliczą pełnej ceny od podatku. Sposobem, by było inaczej, jest bezpośredni zakup przedsiębiorstwa od spółki celowej, zamiast przejęcia kontroli. Jednak w wielu przypadkach może to być niekorzystne, m.in. podatkowo, dla dotychczasowych właścicieli. Sprzedaż przedsiębiorstwa przez spółkę skutkowałaby dochodem, od którego spółka musiałaby uiścić podatek. Zatem spółka (pośrednio udziałowcy) zapłaciłaby podatek, którego w takiej strukturze uniknęliby nowi właściciele.

Podsumowując, nie ma jednej formuły przejęcia kontroli najbardziej efektywnej podatkowo. Zależy to od wielu okoliczności. Ważne, by wybór poprzedziła solidna analiza. Skutki niewłaściwej decyzji mogą być nieodwracalne.

Autorzy tekstu, pracują w CMS Cameron McKenna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dariusz Greszta, Arkadiusz Michaliszyn

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przejmując spółkę, myśl o podatkach