"Przełom na GPW w drugim kwartale" (opinia)

Maciej Bobrowski, DM BDM
opublikowano: 2011-12-27 09:44

Naszych inwestorów przygotowujemy raczej na dynamiczny scenariusz. Obecnie nie radzimy jeszcze zwiększać zaangażowania w akcje. Ceny uwzględniają wiele elementów ryzyka, ale sądzimy, że będzie jeszcze taniej.

Maciej Bobrowski, DM BDM
Maciej Bobrowski, DM BDM
None
None

Na pewno inwestorzy będą bacznie obserwowali kondycję głównych gospodarek świata, szczególnie USA, UE i Chin. Równie ważne będą także dalsze konsekwencje kryzysu zadłużenia w Europie.

Najnowsza projekcja rządu wskazuje, że 2012 r. będzie dość trudny dla naszej gospodarki. Niemniej w optymistycznym scenariuszu zakładamy, że poprawa klimatu inwestycyjnego na GPW nastąpi już na przełomie II kwartału, jeśli spowolnienie gospodarcze w Polsce okaże się płytkie i krótkotrwałe, a kryzys zadłużenia strefy euro będzie pod kontrolą.

Silnym impulsem do zwyżek na rynkach akcji może być również ewentualna decyzja EBC o dodruku pieniądza. Ostatni komunikat szefa EBC wyklucza takie działania, ale w dłuższym horyzoncie czasu uważamy, że są to właśnie najcięższe działa przygotowywane do walki z kryzysem w Europie.

Z obszarów mocno przecenionych na GPW zwracamy szczególnie uwagę na instytucje finansowe, szczególnie na sektor bankowy, który na razie z uwagi na ryzyko związane z kryzysem zadłużenia w strefie euro powinien być niedoważany. Zakładamy, że sektor bankowy w latach 2012-13 czeka spadek wyników. W długim horyzoncie to właśnie ten segment rynku na GPW może dać impuls do trwalszego ruchu w górę.

Ciekawą propozycją inwestycyjną mogą być także producenci maszyn okołogórniczych, szczególnie Kopex. JSW i KW zamierzają w najbliższych latach zwiększać wydobycie, KHW szykuje nową emisję obligacji na ponad 1 mld zł, by uzyskać kapitał na inwestycje, co stwarza realne przesłanki do utrzymania obecnych wydatków w średnim terminie. Dlatego uważamy, że branża górnicza będzie inwestować także w 2012 i 2013 r.

Jeśli chodzi o małe czy średnie spółki, to obecnie jest coraz więcej atrakcyjnych cenowo kandydatów z różnych branż, jednak mała płynność zniechęca do odważniejszych decyzji inwestycyjnych.